19.03.2021/08:56

Glovo, Uber Eats i inni – RPO domaga się uregulowania praw pracowników platform internetowych

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, zwraca uwagę w piśmie do wicepremiera Jarosława Gowina, że osoby zatrudniane przez platformy internetowe nie są w Polsce odpowiednio chronione. Rzecznik podkreśla, że Konstytucja zobowiązuje władze do ochrony każdej pracy, nie tylko tej świadczonej w ramach Kodeksu pracy. Bodnar apeluje do Gowina o podjęcie działań zabezpieczających pracowników.

Rzecznika zaznacza w liście do Jarosława Gowina, odpowiedzialnego za gospodarkę, że choć praca za pośrednictwem platform internetowych jest stosunkowo nowym zjawiskiem, to jednak każdego roku przybiera ono na sile. Pracownicy, pośrednicy i pracodawcy spotykają się na wirtualnym rynku usług, spełniając wzajemnie swoje potrzeby związane z pracą. Jednak zdaniem Adama Bodnara tego rodzaju relacje powodują, że osoby świadczące pracę nie mają żadnej ochrony. Niepewność zatrudnienia, nieregularność dochodu oraz brak odpowiednich gwarancji ubezpieczeń społecznych sprawiają, że taka praca ma charakter prekaryjny.

W piśmie do premiera Gowina Rzecznik przypomniał, że z konstytucyjnej zasady ochrony pracy, zawartej w art. 24 Konstytucji, wynikają w szczególności obowiązki władzy publicznej. Przepis ten nie ogranicza się jedynie do pracy świadczonej w rozumieniu Kodeksu pracy, lecz obejmuje każdą pracę, niezależnie od formy jej wykonywania, jej rodzaju oraz podmiotów ją wykonujących. Również prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wywodzi się bezpośrednio z Konstytucji (art. 66).

Jak podkreśla Adam Bodnar, prawo polskie i unijne nie nadąża nad zmianami rynku pracy w tym zakresie. Są jednak państwa, które podejmują ten temat.

W 2016 r. Francja wprowadziła definicję platformy pracy i objęła osoby świadczące pracę za ich pośrednictwem ubezpieczeniem społecznym od wypadków przy pracy oraz przyznała im prawo do korzystania z niektórych instytucji regulowanych przepisami indywidualnego i zbiorowego prawa pracy. Uznała ich za samozatrudnionych miniprzedsiębiorców. Takie rozwiązanie jednak, także na gruncie prawa UE, może budzić wątpliwości w zakresie prawa konkurencji. Ponadto samozatrudnienie wciąż nie daje takiej ochrony jak zatrudnienie na podstawie przepisów prawa pracy.

W Wielkiej Brytanii Sąd Najwyższy uznał, że kierowcy Ubera, jednej z platform zatrudnienia, powinni być zakwalifikowani jako pracownicy (workers – to szersza kategoria niż employees) w myśl prawa brytyjskiego. Tym samym mają prawo do świadczeń z tytułu urlopu, minimalnego wynagrodzenia za pracę i przerw w pracy.

Problem pozornego samozatrudnienia został oceniony także w sprawie FNV Kunsten Informatie en Media. Trybunał Sprawiedliwości UE przesądził, że bez względu na status prawny osoby samozatrudnionej przyznany na gruncie prawa krajowego, jeśli zachowanie usługodawcy na rynku nie jest określane w sposób niezależny, lecz jest całkowicie zależne od jego zleceniodawcy, może ona utracić ten status. W Polsce praca "platformowa" wciąż nie została uregulowana.

W 2019 r. RPO zlecił Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzenie kontroli warunków świadczenia pracy w ramach platformy Uber Eats. Jej wyniki potwierdziły, że wprowadzenie przepisów regulujących uprawnienia osób pracujących jak i obowiązki zlecających, jest niezbędne. Warto także, na wzór zmian dotyczących transportu drogowego z 2020 r., zobligować właścicieli platform do przekazywania PIP listy podmiotów współpracujących.

Rzecznik zwrócił się do wicepremiera o podjęcie działań rozpoznawczych z udziałem pracodawców i zatrudnionych oraz z wykorzystaniem wiedzy ekspertów z tego zakresu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także