28.02.2020/12:40

Grzegorz Rykaczewski, Santander: Ograniczenia eksportowe będą wpływały na ceny drobiu

W zeszłym roku sytuacja na krajowym rynku kurcząt rzeźnych była dosyć stabilna. Średnia cena skupu była nieco niższa (o 2 proc.) od zarejestrowanej w 2018 roku. W czwartym kwartale nastąpiła obniżka cen. Prawdopodobnie był to efekt czasowej wyższej podaży żywca na rynku krajowym. Początek bieżącego roku przyniósł już lekki wzrost cen - wskazuje Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolno-spożywczego Banku Santander.

Wysoki wzrost odnotowano z kolei na rynku indyków rzeźnych. - Średnia cena skupu indorów w ubiegłym roku była wyższa o 13 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Z kolei za indyczki zakłady przetwórcze musiały zapłacić o 16 proc. więcej w relacji rocznej. W tym przypadku początek 2020 roku przyniósł spadki cen - komentuje Grzegorz Rykaczewski.

- Na przełomie 2019 i 2020 roku w kraju wykryto pierwsze ogniska grypy ptaków. Przypomnijmy, że polska branża drobiarska mierzyła się już z ptasią grypą na przełomie 2016 i 2017 roku. Ostatnie ognisko zostało wykryte w marcu 2017 roku. Z kolei w lipcu, czyli cztery miesiące później, Polska uzyskała status kraju wolnego od grypy ptaków - dodaje.

Po prawie trzyletniej przerwie w Polsce pojawiły się nowe ogniska wirusa. - Do 12 lutego bieżącego roku znaleziono 18 ognisk. Ma to duże znaczenie ekonomiczne. Z jednej strony wirus powoduje śmiertelność w gospodarstwach utrzymujących drób, zaś z drugiej – na kraj, w którym pojawi się choćby jedno ognisko, nakładane są ograniczenia w eksporcie drobiu żywego oraz mięsa drobiowego nieprzetworzonego. Polska czasowo utraciła rynek m.in. Chin oraz Republiki Południowej Afryki - tłumaczy ekspert.

Ograniczenia eksportowe będą wpływały na ceny mięsa drobiowego oraz żywca w 2020 roku, mogąc powodować pewne ich obniżki. - Spodziewamy się, że będzie to bardziej odczuwalne na rynku indyków, gdzie mniejszym możliwościom sprzedaży zagranicznej towarzyszy wzrost krajowej produkcji. W 2019 roku liczba wylęgów piskląt indyczych była wyższa o 10 proc. niż w 2018 roku - zaznacza Rykaczewski.

- Co ważne, jak pokazują doświadczenia lat ubiegłych, problemy związane z ptasią grypą mają charakter przejściowy. Wraz z poprawą pogody w miesiącach wiosennych istotnie zmniejsza się ryzyko zachorowania - podsumowuje.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.