04.10.2016/22:45

Handel tylko do 12? A może referendum? W Sejmie dyskutowano o zakazie handlu w niedziele

We wtorek wieczorem odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, pod którym organizacjom związkowym i niektórym reprezentantom środowiska pracodawców udało się zebrać ponad 500 tys. podpisów Polaków. Dyskusja w Sejmie była burzliwa oraz obfitowała w różne propozycje rozwiązań w omawianej kwestii.

- Niektórzy podnoszą, że ograniczenie handlu w niedzielę to zamach na ich wolność. My im odpowiadamy: wolność jednego człowieka nie może być realizowana kosztem zniewolenia drugiej osoby - mówił Alfred Bujara, szef handlowej "Solidarności" i zarazem przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. - Przyszedł czas, żeby hiperwyzysk się skończył w naszym kraju - dodał.

Bujara podczas godzinnego wystąpienia przekonywał, że autorom projektu ustawy nie chodzi o wprowadzenie całkowitego zakazu handlu w niedziele, a jedynie o o ograniczenie handlu w ten dzień do niezbędnego minimum. - Naszym celem nie jest doprowadzenie do sytuacji, w której w niedzielę nie da się kupić podstawowych artykułów żywnościowych - tłumaczył, przedstawiając założenia projektu.

Przewodniczący sekcji handlowej "Solidarności" przekonywał, że po wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedziele obroty sklepów... wzrosną, gdyż Polacy w piątki i soboty będą robili zakupy "na zapas". Bujara uzasadniał także, iż proponowane przez niego przepisy wesprą małych polskich handlowców, czyli dokonają tego, czego nie zrobił podatek handlowy, zablokowany przez Komisję Europejską. Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej mówił też, iż ograniczenie handlu w niedziele nie będzie oznaczało masowych zwolnień pracowników, gdyż już obecnie sieci handlowe mają duże problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Jednak zdaniem niektórych organizacji pracodawców oraz think tanków, zwolnienia w handlu obejmą od kilkudziesięciu tysięcy do nawet 100 tys. osób.

W trakcie 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i kół poselskich dowiedzieliśmy się, co na temat obywatelskiego projektu ustawy sądzą posłowie. Swoich kart w zasadzie nie odkryło Prawo i Sprawiedliwość. Przemawiający w imieniu PiS Jan Mosiński wyrażał się pochlebnie o projekcie, podkreślając, iż istnieje duże zapotrzebowanie społeczne na ograniczenie handlu w niedziele. Nie zdradził jednak, jakich zmian w projekcie będzie się domagał PiS.

Warto podkreślić, że w obozie rządzącego ugrupowania od kilku tygodni dyskutuje się o tym, aby handel w niedziele ograniczać stopniowo, np. zaczynając od jednej wolnej niedzieli w miesiącu. Sprawa ograniczenia handlu w niedziele w taki czy inny sposób wydaje się jednak przesądzona, odkąd swoje poparcie dla pomysłu głośno wyraził prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Obywatelskiego projektu ustawy nie popiera Platforma Obywatelska. Przemawiająca w imieniu swojego klubu Maria Małgorzata Janyska mówiła, iż ustawa wprowadzona w proponowanym kształcie wywoła same negatywne skutki. Zarzuciła również wnioskodawcom projektu brak przedstawienia obiektywnych dowodów w zakresie skutków finansowych proponowanej regulacji.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Tomasz 05.10.2016

    Wydawało mi się, że to co się dzieje w Polsce to już dno, ale zawsze zaskoczy mnie ktoś kto puka od dołu. Coraz bardziej nie da się żyć w tym kraju. To już czarna rozpacz.

  • ubi 04.10.2016

    Najlepszy był poseł który proponował zakaz handlu alkoholami w niedziele :) Piona dla niego

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.