19.08.2016/10:16

Handel w niedziele ograniczany będzie stopniowo?

Zdaniem Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, wprowadzenie w życie niektórych zapisów obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, pod którym ciągle zbierane są podpisy, może rodzić szereg negatywnych konsekwencji. W opinii CA KJ, jeśli już handel w niedziele ma zostać zakazany bądź ograniczony, to należy do tego dążyć stopniowo.

-  Koronnym argumentem przeciwników ograniczania handlu w niedziele jest (...) widmo redukcji zatrudnienia. Trzeba jednak podkreślić, iż wbrew czarnym scenariuszom skala zwolnień byłaby znacząco niższa, niż 1/7 ogółu zatrudnionych, gdyż wzrósłby popyt na pracę w pozostałe dni tygodnia. Większa liczba kupujących od poniedziałku do soboty nie uchroniłaby jednak branży przed redukcją zatrudnienia o nawet 100 tysięcy osób. Choć liczba ta stanowi jedynie ok. 2,5 proc. pracowników handlu, to skala zwolnień byłaby znaczna. Trzeba bowiem pamiętać, że w skali całej gospodarki branża ta generuje co czwarte miejsce pracy - zauważa dr Bartłomiej Biga, ekspert CA KJ ds. ekonomicznej analizy prawa.

Zdaniem eksperta, opisywany negatywny efekt można jednak zminimalizować, rozkładając zmiany w czasie. Biga zauważa, że projekt ustawy autorstwa NSZZ "Solidarności" zakłada wprowadzenie ograniczeń w prawie wszystkie niedziele w roku, za wyjątkiem siedmiu (zakupy przedświąteczne i niedziele wyprzedażowe). Ekspert CA KJ twierdzi, że nagłe pojawienie się ponad 40 dodatkowych dni z ograniczonym handlem byłoby dla sektora retailowego szokiem. Właśnie dlatego Biga postuluje stopniowe zwiększanie liczby "wolnych niedziel". W pierwszym roku obowiązywania nowego prawa wolna od handlu mogłaby być jedna niedziela w miesiącu; w kolejnym - dwie, a w trzecim roku - już wszystkie.

- Za skutecznością takiego rozwiązania przemawiają dotychczasowe polskie doświadczenia. Wprowadzenie istniejących obecnie 13 dni wolnych od handlu nie przyniosło bowiem dla rynku pracy i gospodarki zauważalnych negatywnych skutków. Warte rozważenia jest także początkowe ograniczenie godzin pracy w niedziele (np. 8:00-16:00), a dopiero później wprowadzanie dalej idących zakazów - podpowiada Biga. Ekspert zauważa także, że ewentualne stopniowe wprowadzanie zmian ułatwi konsumentom przyzwyczajenie się do nich oraz dokonanie zmiany form spędzania wolnego czasu.

Warto dodać, że zdaniem Bigi, katalog wyjątków od zakazu handlu w niedziele załączony do obywatelskiego projektu ustawy jest "niezrozumiały". - O ile apteki, stacje benzynowe czy sklepy na lotniskach nie budzą w tym kontekście zastrzeżeń, to trudno racjonalnie uzasadnić wyłączenia dotyczące chociażby kiosków, w których sprzedaż prasy, biletów komunikacji miejskiej, wyrobów tytoniowych, kuponów totalizatora sportowego stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu kwiaciarni czy placówek piekarniczo-ciastkarskich - wymienia ekspert CA KJ.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.