28.10.2020/21:30

Hebe walczy z COVID-19. Wzrosty sprzedaży mimo zamknięć centrów handlowych i spadku sprzedaży kosmetyków

Sprzedaż sieci drogerii Hebe, należących do Jeronimo Martins, zwiększyła się w trzecim kwartale o 6,4 proc., przy 1,7 proc. wzroście sprzedaży LFL. Na koniec września Hebe prowadziło w Polsce 256 obiektów – jedynie o jeden więcej niż rok wcześniej.

Sprzedaż sieci drogerii Hebe, należących do Jeronimo Martins, zwiększyła się w trzecim kwartale o 6,4 proc., przy 1,7 proc. wzroście sprzedaży LFL. Na koniec września Hebe prowadziło w Polsce 256 obiektów – jedynie o jeden więcej niż rok wcześniej.

Mimo lockdownu, spadku wizyt w centrach handlowych, gdzie sieć posiada swoje sklepy i spadku zainteresowania zakupami z kategorii beauty w czasie pandemii, Hebe udało się zwiększyć sprzedaż. Pomimo jednej dodatkowo otwartej placówki w ciągu ostatnich 12 miesięcy sprzedaż LFL wzrosła o 1,7 proc. Sprzedaż w walucie lokalnej wzrosła o 3,0 proc. rdr (+ 6,4 proc. w III kwartale). 

To trudne zadanie, bo sklepy Hebe powstają głównie w centrach handlowych. Według danych PRCH Turnover Index, poziom sprzedaży w sierpniu 2020 roku był niższy o 10,3 proc. rdr w przypadku obiektów dużych (powyżej 40 000 m kw.) i o 7,3 proc. w przypadku obiektów mniejszych (do 40 000 m kw.). W sierpniu najemcy z kategorii „zdrowie i uroda” zanotowali spadek odwiedzin o 7,8 proc. Biorąc to pod uwagę, wyniki sieci Hebe powinny być dla Jeronimo Martins bardziej niż zadowalające.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także