10.12.2020/09:09

Hejt, donosy i dezinformacja w branży farmaceutycznej w oczekiwaniu na zmiany prawa

Branża farmaceutyczna czeka z obawą na ustawę, nad którą obraduje Sejm. Farmaceuci mówią o obronie niezależności, a przedsiębiorcy z tej branży przekonują, że ustawa da niebezpieczne uprawnienia inspekcji farmaceutycznej.

Obecnie w branży farmaceutycznej na porządku dziennym w branży są hejt, donosy, dezinformacja, naginanie prawa – informuje portal money.pl.

Według prof. Robert Gwiazdowskiego, prawnika i eksperta ekonomicznego nowe prawo da inspekcji farmaceutycznej, gdzie pracują tylko farmaceuci, absolutną swobodę w zamykaniu przedsiębiorcom aptek. - I to w taki sposób, by sądy administracyjne, które przecież nie są zdominowane przez farmaceutów, nie mogły oceniać podstaw takich decyzji – powiedział portalowi money.pl.

Prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej inaczej postrzega zapisy ustawy o zawodzie farmaceuty. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska zaznacza, że przytaczanym kontrowersyjnym zapisem są jest ten o karze cofnięcia zezwolenia za naruszanie niezależności farmaceutów oraz sankcjach unieruchomienia apteki lub hurtowni za uniemożliwianie wykonywania czynności kierownikowi-farmaceucie.

Zdaniem autora wspomnianych poprawek ustawy, przepisy te maja chronić farmaceutów przed naciskami. Poseł PiS Paweł Rychlik mówi, że jego intencją jest wyeliminowanie wpływania na farmaceutę przez osoby trzecie, by sprzedawał jakiś konkretny lek ze względu na stan magazynowy, marże, a nie dobro pacjenta. - Nie sadzę, by po wejściu nowego prawa z moimi poprawkami GIF zaczął tworzyć oddziały szturmowe do likwidowania aptek - stwierdził Paweł Rychlik.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także