11.02.2013/11:18

Hitpol radzi sobie na trudnym wiejskim rynku

Tylmanowa – wieś ciągnąca się wąskim pasem wzdłuż drogi łączącej Nowy Sącz z Nowym Targiem. Po jednej stronie Dunajec, pod drugiej głównie wysokie górskie skarpy. 2500 mieszkańców, dwa kościoły, kilka sklepików. Jak Danucie Majerczyk i jej mężowi, właścicielom sklepu Hitpol, udało się tu osiągnąć handlowy sukces?

Państwo Majerczykowie handlem detalicznym parają się od wielu lat. Sklepik, który prowadzili w Tylmanowej, był jednak niewielki. Dlatego postanowili zainwestować w większy obiekt wyposażony w spory parking. I tak oto w 2006 roku ruszyło przy wjeździe od strony Nowego Sącza niewielkie centrum handlowe. – Jesteśmy wyraźnie widoczni z drogi dla osób udających się w kierunku Nowego Targu oraz posiadamy miejsca parkingowe, dlatego naszymi klientami są nie tylko mieszkańcy Tylmanowej, ale i spora liczba przejezdnych, co widać po rejestracjach aut stojących na parkingu – opowiada Danuta Majerczyk.

Rozmawiają z klientami

Właściciele sklepu zdecydowali się przyłączyć do sieci Hitpol, która zapewniła im dostawy prawie połowy produktów w atrakcyjnych cenach oraz wsparła detalistów przy aranżacji sali sprzedaży. W efekcie na wsi powstała placówka handlowa, jakiej z pewnością nie powstydziłyby się znacznie większe miejscowości. Na około 300 mkw. znaleźć tu można prawie 5000 produktów. Nie brakuje wędlin z miejscowych masarni, pieczywa z pobliskich piekarni, a nawet warzyw i owoców pochodzących bezpośrednio od rolników. Oczywiście dostępny jest także pełen asortyment produktów oferowanych przez największe firmy dystrybucyjne – w takim zakresie, w jakim oczekują tego odwiedzający sklep klienci. – Oczekiwania te poznajemy nie tylko na podstawie rotacji produktów. Ponieważ uznaliśmy, że jakość obsługi powinna być jednym z najważniejszych elementów funkcjonowania sklepu, nasi pracownicy uzyskują wiedzę o potrzebach kupujących dzięki codziennym rozmowom z nimi. W dużej części są to przecież mieszkańcy wsi, znajomi, tak więc dosyć szybko jesteśmy w stanie dopasować asortyment do ich wymagań – kontynuuje właścicielka sklepu.

Delikatesy Hitpol w Tylmanowej mają 300 mkw. i oferują klientom prawie 5000 produktów

Nie zaglądają innym przez ramię

Danuta Majerczyk przyznaje, że w handlu detalicznym wyraźnie widać pogorszenie koniunktury, jednak w samej Tylmanowej nie jest tak źle. Wciąż działają bowiem garbarnie, z których znana jest Nowosądecczyzna, zaś spora liczba mieszkańców Tylmanowej i okolic pracuje na budowach w całym kraju. Jak to górale. Dlatego też siła nabywcza lokalnej społeczności wcale nie jest skromna. – Mamy konkurencję w postaci Groszka czy Euro Sklepu, a także niewielkich, niezrzeszonych placówek handlowych. Mimo to nie porównujemy cen i nie monitorujemy ich oferty. Wieś jest na tyle mała, że wszyscy się tu znamy, każdy robi swoje i jak dotąd dla wszystkich jest miejsce. Po prostu staramy się prowadzić nasz sklep jak najlepiej – tłumaczy moja rozmówczyni.

Są powody do dumy

Obecny kształt tylmanowski Hitpol otrzymał w 2011 roku. Powiększono wówczas salę sprzedaży o dotychczasowe zaplecze, zaś obok dobudowano część, w której mieści się dziś niewielki magazynek oraz powierzchnie biurowe. Danuta Majerczyk przyznaje, że dzięki tej przebudowie udało się o wiele lepiej zagospodarować powierzchnię. Dotyczy to przede wszystkim warzyw i owoców, które przy wąskiej i długiej sali sprzedaży nie prezentowały się najlepiej. Nowego ustawienia doczekało się również stoisko z mięsem i wędlinami. Możliwe stało się także poszerzenie alejek, a więc i zapewnienie o wiele lepszego dostępu do oferowanych produktów. Do tych korzystnych zmian w dużym stopniu przyczyniła się sieć Hitpol, która pomogła detalistom w przygotowaniu nowych planogramów oraz w zakresie aranżacji i wizualizacji sklepu.

Działalność detaliczna państwa Majerczyków wsparta jest przez przychody z tytułu wynajmu powierzchni. Na piętrze budynku znajdują się bowiem sklep odzieżowo-obuwniczy, salon kosmetyczny i kilka punktów usługowych. Jednak dla właścicieli tego wiejskiego mini centrum handlowego najważniejsze pozostają delikatesy spożywcze, z których są dumni.



Witold Nartowski

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.