24.08.2016/16:23

Internet rzeczy to szansa dla sieci handlowych

Internet of Things (IoT / Internet rzeczy) to szansa dla sieci handlowych, które chcą lepiej poznać konsumenta i poprawić w tzw. customer experience – wynika z raportu “Making the connection: How the internet of things engages consumers and benefits business”, opracowanego przez firmy Capgemini, Intel i The Customer Goods Forum. Według ekspertów Internet Rzeczy daje możliwości poprawienia doświadczeń konsumenckich bez zbędnych ingerencji w prywatność użytkowników sieci – pod warunkiem, że działania będą prowadzone za pozwoleniem klienta.

Internet rzeczy osadza się wbrew nazwie nie tylko na internetowych łączach. Głównymi narzędziami umożliwiającymi jego funkcjonowanie są wszelkiego rodzaju urządzenia mobilne, które w miarę codziennego użytkowania wchodzą ze sobą w sieć interakcji. To z kolei pozwala na kolekcjonowanie ogromnych ilości danych, które usystematyzowane mogą pomóc sieciom handlowym dostarczać swoim klientom spersonalizowaną ofertę produktową. Tego rodzaju analityka sprawdza się również w projektowaniu łańcucha dostaw, ochronie produktów szczególnie wrażliwych na transport czy aranżowaniu sklepowych wnętrz. IoT wykorzystuje już z powodzeniem segment automotive, który w swoich rozwiązaniach zastosował dane pochodzące z sensorów zainstalowanych w pojazdach. Jednocześnie ośrodek Gartner podaje, że do 2020 roku liczba urządzeń w sieci IoT wyniesie 26 miliardów.

.

Kliknij i przeczytaj także: Firmy muszą postawić na customer experience

.

Rynek Internetu rzeczy jest daleki od nasycenia. Specjaliści Capgemini oceniają, że dojrzałość w tym względzie można podzielić na trzy etapy: urządzenia wysyłające tzw. alerty, wygenerowane na podstawie działalności sensorów, bardziej skomplikowane procesy pozwalające na zdalne uruchamianie pewnych czynności, np. zapalanie światła, gdy zapada zmrok oraz analityka danych, dzięki której sieci handlowe mogą zaoferować klientom ofertę szytą na miarę.

- Wiele organizacji nie wykorzystuje w pełni możliwości, które już dziś daje IoT. Często dlatego, że nie do końca rozumieją jego ideę. Wartość IoT nie jest kreowana przez same rzeczy („Things”) jako takie, ale przez użycie i wykorzystanie danych, które biznes już ma, ale jeszcze nie wie jak je przetworzyć, lub wykorzystanie nowo pozyskanych danych np. z sensorów lub sieci -  - tłumaczy Marek Woźny, dyrektor zarządzający Application Services, Capgemini Polska.

I dodaje: - Nie chodzi o wytwarzanie nowych urządzeń – te już w dużej mierze mamy. Chodzi o to, żeby umiejętnie skorzystać z bogactwa danych na temat chociażby zachowań konsumenckich. Musimy sobie uświadomić, że to, w jaki sposób firmy czy marki poradzą sobie z analizowaniem tych zbiorów, a w szczególności w jaki sposób na tej podstawie podejmować będą decyzje, zadecyduje o tym, kto zostanie rynkowym liderem, niezależnie od branży

Choć wielu uznaje Internet rzeczy za technologię, jego siła tkwi nie w tworzeniu nowych urządzeń, a w umiejętnym zbieraniu i analizowaniu danych. Przykład stanowi wykorzystanie sensorów ruchu w sklepach, które wychwytują ścieżki zakupowe, produkty zwracające szczególną uwagę klienta lub czas spędzony przy konkretnej półce. Dodatkowe czynniki wpływające na jego decyzje to m.in. aktywność w mediach społecznościowych czy prognoza pogody. Z tych danych skorzystała już marka Pantene, która współpracując z aplikacją Weather Channel proponowała swoim użytkownikom produkty do włosów dopasowane do aktualnych warunków atmosferycznych.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.