20.01.2017/11:18

Jak się to robi w supermarkecie? Rozmowa z prof. Lwem-Starowiczem

Sklep spożywczy daje możliwości podrywu. Można panią zagadnąć, jaki zaproponowałaby serek, bo ja się na tym nie znam. Pani może zapytać pana, czy to dobre piwo czy wino - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl prof. Zbigniew Lew-Starowicz, lekarz, psychiatra i seksuolog.

Jakie produkty spożywcze działają jak afrodyzjaki?

Owoce morza, jagody i czekolada ze względu na jej składniki, które zwiększają poziom dopaminy w mózgu i działają również na układ krążenia.

Nie trzeba specjalnie szukać, bo te produkty są dziś w większości sklepów.

Żeby sprawa była jasna: dieta, odżywianie się pokarmami, które dobrze wpływają na płodność, seksualność, jest ważna. Jeśli jednak ktoś ma zaburzenia seksualne, niech nie myśli, że dietą się wyleczy, tylko niech idzie do specjalisty. Przy czym zawsze warto zmienić nawyki żywieniowe, przechodząc z golonki, która ma niezbyt dobre działanie na seks, na ryby, owoce morza, warzywa i owoce.

Urządzam romantyczną kolację przy świecach. Jakie danie powinno się tam znaleźć, a jakie jest absolutnie wykluczone, bo wszystko popsuje?

Jeżeli zaprasza pan dziewczynę, która lubi kuchnię włoską, a przyrządzi pan schabowego, będzie obciachowo. Przede wszystkim liczy się gust osoby, z którą się spotykamy. Ważne do czego ma służyć kolacja. Czy po kolacji całujemy w rękę i odprowadzamy, czy może jest to posiłek, który ma nasycić kobietę po całym dniu pracy? Taka osoba chce po prostu podjeść. Jeszcze co innego, jeśli zależy panu na karesach. Wtedy liczy się nastrój, kolacja powinna być lekkostrawna, łagodna, żeby nie pojawiła się senność. No i szampan.

Koniecznie szampan?

Nie, tu chodzi o działanie alkoholu. Ale szampan działa dosyć szybko i na ogół jest lubiany przez kobiety, więc to niezły pomysł. Chociaż znam takie kobiety, które kochają wódkę. Ale to jest raczej statystyczna mniejszość.

Czy centrum handlowe jest miejscem, w którym można podtrzymywać więzi rodzinne?

Zdecydowanie tak. Cała rodzina spędza tam razem dzień. Pewnie, że to sprzyja więzi.

Niektórzy uważają, że wspólne wycieczki do centrów handlowych to nie jest najlepszy pomysł. Mówią, że nie tak powinno się spędzać wolny czas.

A jak powinni spędzać?

Na świeżym powietrzu, uprawiając sport…

Nie bardzo sobie wyobrażam, żeby cała rodzina, np. z dwójką dzieci, przyjechała do supermarketu o jedenastej i do dwudziestej wyłącznie robiła zakupy. Przecież oni siadają w barze, idą do kina, spacerują, tam się dzieją różne rzeczy. Rodzice nie są tacy głupi, żeby pozwolić dzieciakom wyłącznie siedzieć i wcinać fast foody.

Ma Pan czas na zakupy?

Robię zakupy między pracami, staram się unikać tłoku, którego nie znoszę. Wszystko przetrzymam, tylko nie wijącą się kolejkę do kas. To mnie wnerwia, bo ja nie mam czasu. Mam także dystans do sklepów ze zdrową żywnością, bo sądzę, że są one przereklamowane. Dam przykład: ten sam miód w sklepie ze zdrową żywnością kosztuje o 100 proc. drożej niż w zwykłym sklepie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.