09.09.2019/09:56

Jak sieci handlowe dbają o czystość w sklepach? [RAPORT]

W sklepach współpracujących z Grupą Eurocash, czyli zrzeszonych w ramach sieci franczyzowych i partnerskich, obowiązuje standard, który zakłada kontrolę sprzątania podłóg i innych przestrzeni, a także weryfikację przeprowadzonych zabiegów przez kierownika placówki. Sprawdza on również poprawność dokonanych zapisów w raporcie mycia i dezynfekcji pomieszczeń oraz sprzętu. Dodatkowo dokonywane są okresowe audyty wewnętrzne. Kierownicy regionalni regularnie odwiedzają wszystkie punkty sprzedaży. Podczas swoich wizyt oceniają m.in. czystość i higienę.

Przestarzałe metody? 

– W sieciach handlowych poziom świadomości dotyczącej utrzymania czystości jest coraz większy. Chociaż realizacja zadań z tym związanych opiera się często o istniejące od lat procedury, to w celu zwiększenia poziomu higieny podlegają one modyfikacjom, szczególnie w obiektach spożywczych – stwierdza Anna Michałowska, dyrektor Segmentu Rynku Centra i Sieci Handlowe w Impel Facility Services.

Jak podkreśla Krzysztof Nowicki, Chief Growth Officer z platformy TakeTask, problemem pozostaje to, że sprzątanie jest nadal nadzorowane w bardzo tradycyjny sposób. Spotykamy się z tym codziennie w placówkach największych sieci. Pracownicy mogą podpisywać się na papierowych formularzach bez wykonania danego zadania, głównie z powodu braku czasu. Zawsze ważniejsze jest dla nich obsługiwanie klientów przy kasach lub wystawianie towarów niż odkurzanie półek. Cyfryzacja procesów raportowania powinna usprawnić pracę personelu i wyeliminować niepotrzebne formalności. Jest to szczególnie istotne w dobie niedoborów kadrowych. Co więcej, służące do ww. celu aplikacje mobilne pozwalają na szybkie tłumaczenie wszelkich instrukcji i procedur w dogodnym języku. To z kolei jest ważne w przypadku zatrudniania obcokrajowców.  

– Raport czystości już coraz częściej posiada formę elektronicznego potwierdzenia wykonanej usługi. Procentowo wskazuje poziom realizacji. Informuje też np. o technicznych problemach, które wystąpiły w sklepie. To pozwala na bieżące weryfikowanie obecności personelu i jakości. Dodatkowo sieć otrzymuje drogą online informację o usterkach, jakie mogą mieć istotny wpływ na działanie całego obiektu. Można również historycznie sprawdzić efekty działań w danej lokalizacji lub w skali całego kraju – dodaje ekspert z Impel Facility Services.
Zdaniem Krzysztofa Nowickiego, papierowe rozwiązania powinny już dawno definitywnie odejść do lamusa.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Ob serwator 09.09.2019

    Zobaczcie, co dzieje się w Tesco

  • abc 09.09.2019

    Prosta odpowiedź w tej sprawie na temat śmieciowej Biedronki najgorszego dyskontu - tam nikt nad tym nie może zapanować i normą jest brud, bałagan, sklepy brzydkie, małe, zbudowane po taniości z ich produktami które są śmieciowe za które trzeba płacić co jest nienormalne w tym wypadku. Zawsze mam złe doświadczenia jako potencjalny klient z Biedronką - jestem tam zdenerwowany i nic za bardzo nie widzę wartego zakupu. Jak pisałem ich produkty są słabe, śmieciowe, drogie - unikam Biedronki tylko niekiedy daję jej szanse że coś tam zakupie - wchodzę i wychodzę widząc że dalej jest tam źle...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.