14.11.2018/09:36

Jak wypadają ceny w sklepach w Polsce w porównaniu z cenami w Niemczech?

Badacze porównali ceny kilkudziesięciu najpopularniejszych art. spożywczych w Polsce i Niemczech. Wychodzi na to, że 40% z nich mamy droższych, a 60% – tańszych.

Najniekorzystniejsza dla nas różnica wynosi blisko 44% i dotyczy produktu z kategorii słodycze. Za to w niemieckich sklepach te same płatki śniadaniowe kosztują ponad 140% więcej. Największe rozbieżności odnotowały m.in. produkty sypkie i żywność przetworzona. W przypadku towarów atrakcyjniejszych cenowo dla Polaków korzyści są większe procentowo aniżeli w drugą stronę. Zdaniem ekspertów, to raczej stała tendencja, wynikająca z niższych kosztów produkcji i pracy w naszym kraju. Ponadto polskie sieci ostrzej konkurują ze sobą cenowo niż niemieckie, co może mieć duży wpływ na ww. sytuację.

Badanie wykazało, że 12 produktów ma wyższą cenę w Polsce niż w Niemczech. Najbardziej zauważalne różnice na naszą niekorzyść widać w przypadku Duplo – 43,6%, a także Kinder Maxi King – 39,5%. Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA, uważa, że oba te artykuły są w Polsce traktowane jako słodycze z wyższej półki cenowej, a więc możliwe jest zwiększanie cen przy stosunkowo małym spadku sprzedaży ilościowej. Kinder Maxi King jest również zaliczany do bardzo wąskiej grupy przekąsek z kategorii nabiału, która jest jeszcze u nas mało znana. Klient nie ma do czego porównać produktów, a zatem mogą one drożej kosztować.

– Następna różnica dotyczy produktu Hipp obiadek dla dzieci – spaghetti bolognese – 39,3%. Żywność przetworzona dla najmłodszych to szczególny rodzaj artykułu. Najważniejsze jest to, aby zdobył on zaufanie rodziców i był chętnie jadany przez ich pociechy. Jeżeli jest wysoki popyt na tego typu towar w danym kraju, np. z powodów smakowych, to oczywiście jego cena może być wyższa – stwierdza dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Dość wysoką rozbieżność zanotowała też Schogetten czekolada Latte Macchiato – 37,6%. Jest to dla nas nowość, która dopiero buduje swoją pozycję na polskim rynku. Jeśli producentowi i sieciom handlowym uda się osiągnąć wysoki poziom cenowy, to będą dzielić się zyskami. Ceny mogą spaść z czasem, gdy wzrośnie konsumpcja w Polsce. I to jest bardzo prawdopodobny scenariusz.

– Nieco mniejszą różnicę na naszą niekorzyść odnotował wyrób, który jest dłużej na polskim rynku – Toffifee – 35,2%. Można się spodziewać, że rozbieżność utrzyma się na tym poziomie. W Polsce ww. artykuł jest często traktowany jako bombonierka i to pozwala sprzedawać go drożej – przewiduje prezes Starzyński.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.