13.02.2020/12:48

Jaki wpływ będzie mieć koronawirus na europejską gospodarkę [ANALIZA]

Spowolnienie chińskiej gospodarki, spowodowane epidemią koronawirusa, w pewnym stopniu przyczyni się do zmniejszenia wzrostu gospodarki strefy euro i Wielkiej Brytanii. Według analityków S&P Global Ratings będzie to jednak niewielka zmiana. Niższy eksport i inwestycje zmniejszą PKB tego obszaru o 0,1 do 0,2 proc.

Koronawirus może wpłynąć na europejski łańcuch wartości, czemu sprzyjać będzie niski obecnie stan zapasów. Przebieg zdarzeń będzie w znacznym stopniu zależał od tego, kiedy nastąpi szczyt nowych zakażeń. Obecna sytuacja wskazuje, że największe spowolnienie odczujemy w pierwszym kwartale 2020 r. Nieco dłużej od eksportu towarów będzie wracać do równowagi sektor turystyczny. Najbardziej narażona jest gospodarka Niemiec, stosunkowo najsilniej powiązana gospodarczo z Chinami.

Analitycy S&P posiłkowali się danymi z lat 2002-2003, gdy mieliśmy do czynienia z wybuchem epidemii SARS. Wówczas w ciągu pierwszego kwartału PKB strefy euro straciło 0,4 proc., przy czym eksport i inwestycje odczuwały spowolnienie jeszcze przez dwa kolejne kwartały. Jak się wydaje, koronawirus będzie wpływał na europejską gospodarkę podobnymi kanałami – przez handel, łańcuch dostaw, ale też ufność przedsiębiorców i warunki finansowe.

Analogia pomiędzy obecną epidemią a SARS ma jednak trzy istotne ograniczenia. Po pierwsze, wpływ na ufność przedsiębiorców co do sytuacji gospodarczej może być inna – koronawirus rozprzestrzenia się co prawda znacznie szybciej, ale obecnie śmiertelność wśród zarażonych jest trzykrotnie mniejsza niż w przypadku SARS. Poza tym system ochrony zdrowia w Chinach jest obecnie znacznie skuteczniejszy. Z drugiej strony, obecnie media społecznościowe znacznie silniej wpływają na obieg informacji, a tym samym dezinformacji, łatwiej zatem o panikę.

Po drugie, zależność europejskiej gospodarki od Chin jest obecnie mniej więcej trzykrotnie wyższa – europejski eksport do Kraju Środka to dziś ok. 170 mld euro, co odpowiada 1,5 proc. PKB. W 2003 r. było to tylko 0,4 proc. PKB. Chińscy turyści – w przeliczeniu na liczbę noclegów – odpowiadają za 6,3 proc. wizyt spoza Europy, wówczas było to mniej niż 2 proc. Także z perspektywy łańcucha wartości znaczący udział komponentów i półproduktów w wyrobach europejskich pochodzi z Chin.

Trzecia różnica pomiędzy dzisiejszą epidemią a SARS polega na tym, że obecnie popyt wewnętrzny – przede wszystkim wydatki konsumpcyjne – jest znacznie stabilniejszy. W 2003 r. europejska gospodarka ciągle jeszcze odzyskiwała siłę po wybuchu bańki spekulacyjnej dot-com, która pęczniała w latach 1994-2000 na skutek gwałtownego rozwoju Internetu. Niemcy wciąż ledwie wychodziły z recesji, a na całym kontynencie bezrobocie wciąż jeszcze rosło – dzisiaj jest bliskie historycznych minimów. Co więcej, koronawirus na tyle obniżył globalne prognozy wzrostu, że zaważyło to na cenach ropy, a jej obniżki sprzyjają utrzymaniu siły nabywczej Europejczyków.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • weg 14.02.2020

    Jestem przekonany w 100%, że wymiana brukselskich elyt na normalnych fachowców, niezwiązanych ideologiami komunizmu, socjalizmu, globalizmu czy nowego ekoterroryzmu wystrzeliłaby europejskie gospodarki na wyżyny rozwoju, to co jest to totalna destrukcja! Czas na zmiany!!!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.