23.08.2017/12:39

Janusz Idczak, prezes Mondelez: Będziemy rozwijać przemyślane innowacje - wywiad

Stawiamy na współpracę z detalistami w ramach której pokażemy handlowcom, jak właściwie skomponować asortyment ciastek i czekolady, jakie techniki promocyjne stosować, jak eksponować towar - mówi Janusz Idczak, prezes Mondelēz International na Polskę i kraje bałtyckie, w pierwszym wywiadzie udzielonym mediom po objęciu stanowiska.

Do Mondelez przeszedł Pan z Jacobs Douwe Egberts. Dlaczego zostawił Pan kawę dla słodyczy i przekąsek?

W Mondelez (wcześniej Kraft Foods – red.) przepracowałem 16 lat. Do Jacobs Douwe Egberts dołączyłem dwa lata temu w wyniku połączenia Primy z częścią kawową Mondelez. Nie planowałem zmian, ale propozycja nowej pracy była bardzo kusząca. Mondelez ukształtował mnie zawodowo, to mój biznesowy dom. Pracowałem w działach sprzedaży i marketingu tej firmy, w Polsce i na Węgrzech. To chyba główny powód, dla którego zdecydowałem się na zmianę. 

Jakie największe wyzwania widzi Pan przed polskim oddziałem Mondelez?

Od 25 lat obecności w Polsce firma cały czas się rozwija, nie ma potrzeby głębokich rewolucji. Chcemy rozwijać przemyślane innowacje, czyli takie, które mają potencjał skali i nie skanibalizują zanadto podstawowego portfolio. Zbilansowanie tych rzeczy jest trudne, ale możliwe. Naszym nowym wyzwaniem jest rozwijanie linii produktów świątecznych. To segment o dużym potencjale.

W Europie Zachodniej na przełomie listopada i grudnia 40-50 proc. obrotu kategorii czekoladowej przypada właśnie na produkty sezonowe. W Polsce to wciąż kilka, kilkanaście procent. Wyzwaniem jest też inwestowanie w ludzi. W Warszawie pojawiło się dużo business unitów, pracownicy zaczynają funkcjonować w hubach planistycznych. Trzeba im stworzyć takie warunki pracy, by mogli korzystać z rozwiniętej struktury organizacyjnej.

Jesienią w fotelu prezesa Mondelez International zasiądzie Dirk Van de Put, który zastąpi Irene Rosenfeld. Czego można się spodziewać po tej zmianie?

Dirk obejmie stery w listopadzie. Z krótkiego wywiadu, którego udzielił wynika, że to fajny człowiek i świetny manager. Doskonale zna ten biznes, dużo osiągnął. Zdaje się, że Dirk woli szybko podejmować decyzje niż długo analizować fakty i przez to tracić okazje. Dla mnie to dobry sygnał.

W jakich obszarach działalności Mondelez w Polsce widzi Pan największe możliwości wzrostu?

Będziemy rosnąć najszybciej, skupiając się na core biznesie, czyli markach Milka, Oreo, Lubisie, belVita, Prince Polo, Halls z podkreśleniem, że prawdziwym rdzeniem naszej oferty jest konkretne portfolio produktów, nie zawsze cała marka. Kierownikom sklepów kanału tradycyjnego podpowiadamy, że nie chodzi o to, by mieć w sprzedaży wszystkie warianty czekolady Milka, bo to niemożliwe. Zależy nam, by wiedzieli, które produkty z portfolio Milki, Delicji czy Prince Polo itd. najlepiej pasują do profilu ich placówki.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • wasz klient - młody konsument 24.08.2017

    Kiedy w słodyczach znajdę produkty niezawierające w składzie rzeczy takich jak syrop glukozowy, syrop glukozowo-fruktozowy czy olej palmowy?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.