09.09.2021/11:19

Jean Philippe Magre, E.Leclerc Polska: Udział w grupie zakupowej Eurelec poprawi naszą pozycję negocjacyjną wobec największych koncernów FMCG

Udział w grupie zakupowej Eurelec, stworzonej wspólnie z niemiecką siecią Rewe, poprawia naszą pozycję negocjacyjną wobec największych koncernów FMCG. To z kolei ułatwia utrzymywanie dyscypliny kosztowej i przyspiesza rozwój marki własnej – wyjaśnia Jean Philippe Magre, prezes zarządu E.Leclerc Polska, w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl.

Ważnym tematem w przypadku sieci E.Leclerc w Polsce jest udział w grupie zakupowej. Jakie efekty synergii może przynieść wspólny sourcing w ramach grupy, także w kontekście nowego centrum dystrybucji? Jak to poprawi konkurencyjność Leclerca w Polsce?

Od strony zaopatrzenia bardzo ważne jest dla nas to, że udało nam się przyłączyć do Eurelec, czyli grupy zakupowej stworzonej wspólnie z niemiecką grupą Rewe. Dzięki temu znacznie wzrosły nasze możliwości zakupowe, szczególnie w obszarze negocjacji z największymi producentami FMCG. Pozwala to nam zbliżyć się do pozycji liderów rynku.

Z kolei nowe centrum dystrybucyjne ułatwia realizację strategii asortymentowej i pozwoli w niedalekiej przyszłości rozszerzyć liczbę produktów marki własnej do czterech tysięcy.

Jednym z największych problemów stojących przed każdym operatorem są rosnące koszty. Praca nad efektywnością kosztową w biznesie, od kosztów operacyjnych po koszty pracy, to permanentne wyzwanie dla wszystkich detalistów.

Jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19 był to dla nas bardzo ważny temat, nie było też jeszcze takiej inflacji jak teraz. To rzeczywiście permanentne wyzwanie, trzeba bardzo pilnować struktury kosztów, szukać oszczędności tam, gdzie to możliwe, by inwestować w obszary, które są zauważalne i ważne dla klienta. Struktura kosztów to sprawa dystrybutora, a dla klienta musi ona pozostać niewidoczna.

Dlatego te procesy dotyczące łańcucha dostaw są szczególnie ważne, wzrost wydajności i obniżenie kosztów w tym obszarze pozwala nam inwestować w sklepie, gdzie jest bezpośredni kontakt z konsumentem, doskonalić consumer experience. Usługi dla klientów – programy lojalnościowe, bonusy, inwestycje w przyjazne otoczenie sklepowe – to wszystko ma ogromne znaczenie.

Jednak koszty administracyjne są coraz wyższe i nie dotyczy to tylko nas. Mogą stać się jednym z czynników przyspieszających koncentrację rynku. Oznacza to wyższy próg wejścia dla nowych graczy, co hamuje innowacje, bo zanim nowa firma wprowadzi swoje usługi, musi na starcie ponieść szereg kosztów, których nie było w latach poprzednich.

Co będzie miało największy wpływ na branżę w najbliższych latach?

Nie spodziewam się radykalnych zmian. Na pewno ważna będzie kwestia kosztów personelu. Pensje rosną, co jednak nie byłoby większym problemem, gdyby wzrost obrotu był podobny. Problemem może być kolejność – najpierw wzrosną pensje, a dopiero później inflacja, nie na odwrót. To w przypadku sieci detalicznych oznacza stratę części marży.

Jako sieć przeżyliśmy 25 lat na rynku polskim, zawsze są jakieś wyzwania, zobaczymy więc, jak będzie wyglądała ta spodziewana koncentracja rynku. Przygotowujemy się na różne scenariusze. Pandemia nauczyła nas, że trzeba być bardzo elastycznym i szybko reagować na to, co się dzieje.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także