23.02.2021/15:04

Jesteśmy w stanie zapewnić klientowi najniższe ceny na produkty promocyjne w kraju! [WYWIAD]

- Jesteśmy obecnie bardzo mocni w promocjach, jesteśmy w stanie zapewnić klientowi najniższe ceny na produkty promocyjne w kraju. To wszystko dzięki promocji kuponówek, która praktycznie eliminuje zakupy w sieci hurtownikom, pozostawiając towar na półce docelowemu klientowi. Pozwala lepiej zaplanować stock i wynegocjować warunki z dostawca. Kuponówka ma kilkukrotnie lepsza sprzedaż wolumenowo niż tradycyjna sprzedaż promocyjna. Ma silniejsze rażenie niż dotąd najbardziej efektywna promocja telewizyjna - mówi w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Paweł Musiał, prezes Profi Rom Food, spółki zarządzającej siecią ponad 1350 supermarketów na rynku rumuńskim.

Profi nie działa na rynku rumuńskim w próżni, obok są bardzo mocni konkurenci. A duże inwestycje oznaczają znaczne wydatki inwestycyjne. 

Zgadza się. Nie mamy najmniejszych złudzeń, że jeśli chodzi o standardy i możliwość zainwestowania kapitału, to nie jesteśmy w stanie dorównać naszym konkurentom z międzynarodowej konkurencji. Jesteśmy lokalnym graczem, który wszystko co posiada ma na terenie jednego kraju. Nie jesteśmy w stanie się dofinansować z zewnątrz, nie mamy świetnego lobby, ani dużej skali, w związku z czym naśladowanie konkurencji byłoby błędem, to byłaby próba doścignięcia transatlantyku za pomocą jachtu żaglowego. Natomiast mamy silnego partnera finansowego, który chce rozwijać swoją inwestycję i chcemy to wykorzystać.

Po drugie, jako „jacht” możemy przepłynąć przez pola koralowe, które są niedostępne dla dużych konkurentów. Możemy operować w sposób lokalny, możemy znacznie lepiej adaptować się do każdej potrzeby i sytuacji niż robi to konkurencja. Na razie dzieje się to w małym zakresie.

Zrozumienie lokalnego rynku jest znacznie trudniejsze w centrali w Dusseldorfie czy Paryżu niż z pozycji Timisoary czy Bukaresztu, i to jest nasza szansa. Biorąc pod uwagę złożoność naszych formatów, a na złożoności formatów wielu operatorów poległo, ale my sadzimy, że  mamy na to rozwiązanie… 

Jakie? 

Jeśli chodzi o sposób adaptacji lokalnego asortymentu przypomina to trochę klocki lego - mamy do dyspozycji klocki w różnych kolorach reprezentujące różne kategorie np. piwo i mamy klocki różnej wielkości, w zależności od otoczenia i misji zakupowej sklepu budujemy 29 modeli asortymentu. Potem idziemy jeszcze dalej i docelowo wszystkie sklepy będą zarządzane przez agentów.

Agenci będą naszymi partnerami i powiedzą nam jako ci, którzy będą mieli procentowy udział w dochodzie sklepu, co tak naprawdę chce ich klient. W związku z czym budujemy całe instrumentarium wspierające agenta, który jako lokalny przedsiębiorca będzie miał do dyspozycji pewne spektrum asortymentowe oraz możliwości adaptacyjne nie ustandaryzowane, czyli np. jeżeli jakiś moduł się nie sprawdza to wysyłamy lokalnego rzemieślnika, który zbuduje spersonalizowany regał. Nie będzie to taki standard jak u naszej konkurencji, ale agent sobie z tym poradzi. 

Wspominał pan o tym, że na multiformatowości poległo wielu operatorów. Jednym z największych wyzwań jest budowa efektywnego i generującego niskie koszty łańcucha dostaw, który obsłuży wiele różnych formatów sklepów. Uda się? 

Kto powiedział, że łańcuch dostaw musi być niskokosztowy!? Nawet nie próbujemy tego zakładać. Oczywiście musi on być efektywny i zoptymalizowany kosztowo, tak jak to tylko możliwe, ale nie próbujemy osiągnąć parametrów zbliżonych do kosztów logistyki operatorów takich jak Biedronka, czy Lidl, bo jest to raczej nieosiągalne w takim modelu działania jak w przypadku Profi.

Czytaj więcej na kolejnej stronie

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • JMD 05.03.2021

    Biedronka pokaze jak sie zarzadza panie Musial .

  • Marko M 24.02.2021

    Pan filozof na antenie )

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.