28.11.2016/12:01

Katarzyna Bujakiewicz namawia do czytania etykiet

Rozmowa z Katarzyną Bujakiewicz, aktorką teatralną i filmową

Jako popularna aktorka zapewne żyje Pani w biegu. Jak udaje się pogodzić zrównoważoną dietę z szybkim tempem życia?
Kluczem do sukcesu jest dobre planowanie. Staram się z wyprzedzeniem myśleć o tym co zjem. Kiedy jestem w biegu, między nagraniami sięgam po pożywne przekąski, by bez kulinarnych grzechów przetrwać do kolejnego posiłku. Pod ręką zawsze mam bakalie – orzechy i suszone owoce oraz pożywne batony zbożowo-bakaliowe, które są znakomitą dawką energii.

Co jest podstawą Pani codziennego jadłospisu?
Staram się przede wszystkim jeść produkty jak najmniej przetworzone. Z powodów zdrowotnych unikam wyrobów mlecznych i zastępuję je odpowiednikami roślinnymi, np. mlekiem migdałowym czy jogurtem owsianym. W mojej diecie jest dużo kasz, warzyw, ryb i orzechów. Nie jestem fanką odmawiania sobie wszystkiego. Odstępstwa od diety odrabiam uprawiając sport. Często wybieram po prostu zdrowsze odpowiedniki, np. sama robię bakaliowe „praliny” ze zmiksowanych daktyli, z dodatkiem żurawiny czy orzechów.

Czy, aby żyć zdrowo, trzeba unikać jedzenia z supermarketów? Co Pani sądzi na temat żywności ekologicznej?
Wielkie sieci handlowe zauważyły już jakiś czas temu, że konsumentów coraz bardziej interesuje jakość jedzenia. Obecnie wiele supermarketów posiada działy ze zdrową żywnością. Jestem przede wszystkim fanką czytania etykiet. Interesuje mnie to co jem i staram się wybierać produkty naturalne, niekoniecznie z ekologicznym certyfikatem.

Od dwóch lat jest Pani ambasadorką brandu Bakalland. Co zadecydowało, że związała się Pani z tą marką?
Bardzo ucieszyłam się, gdy Bakalland zaprosił mnie do współpracy. To marka dobrze mi znana, którą ceniłam zawsze za jakość produktów, dlatego bez wahania zdecydowałam się zostać jej twarzą. Współpraca rozpoczęła się od podróży do pięciu malowniczych plantacji. Dowiedziałam się u źródła jak rosną najlepsze morele, śliwki, migdały, winogrona, z których robi się rodzynki, a także żurawina. Zostałam prawdziwym bakaliowym ekspertem, aby móc dzielić się wiedzą z konsumentami. Moją ulubioną jest amerykańska plantacja żurawiny. Odwiedziliśmy ją w październiku w okresie zbiorów, kiedy to żurawinowe pola zalewane są wodą i tworzą urokliwe jeziora w kolorze rubinowym. To naprawdę piękne miejsce, gdzie z ogromnym szacunkiem podchodzi się do surowca, by wydobyć z niego to, co najlepsze. Moje obowiązki są więc niezwykle przyjemne!

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.