23.10.2020/18:36

Kaufland szykuje się na napływ klientów. Na paletach ponownie mąka, ryż i puszki

Mąka 2,5 kg, konserwy, ryż, pasztety, konserwy na paletach – to widok, który podziwiać mogli niedawno klienci jednego z podwarszawskich sklepów Kaufland. W jaki sposób sieć przygotowała się na szturm klientów i drugą falę pandemii?

Jak poinformowało serwis wiadomoscihandlowe.pl biuro prasowe Kauflandu, sieć korzystając z doświadczeń zdobytych w marcu koncentruje się na tym, żeby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i klientom oraz dostępu do niezbędnych produktów spożywczych i higienicznych.

- Zwiększone zapotrzebowanie na te artykuły widoczne szczególnie w marcu br., a także dynamicznie zmieniające się okoliczności wymagały od nas szybkiej i efektywnej reorganizacji kluczowych dla handlu procesów. Doświadczenie, które wówczas zebraliśmy, pokazało, że nawet w wyjątkowych sytuacjach jesteśmy w stanie zachować ciągłość dostaw oraz wysoki poziom obsługi. Sytuacja wokół nas zmienia się bardzo szybko, o czym świadczy m.in. większe niż zwykle zainteresowanie artykułami spożywczymi, takimi jak ryż czy makaron, które obserwujemy w ostatnim czasie. Aby zapewnić klientom dostępność towarową, jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi dostawcami i reagujemy na zmieniające się zapotrzebowanie – wyjaśnia sieć supermarketów.

  (wiadomoscihandlowe.pl)

Kaufland wydłużył czas otwarcia sklepów do 23 a także nawiązał współpracę w celu dostarczania zakupów prosto do domu klientów. - Nawiązaliśmy współpracę z Everli, dzięki czemu w 16 miastach w Polsce klienci mogą dokonywać zakupów online z dostawą do domu. W kilkunastu miastach rozwinęliśmy także usługę click & collect, która umożliwia zdalną rezerwację produktów, a co za tym idzie, ułatwia zakupy oraz pozwala zaoszczędzić czas – przekazało nam biuro prasowe.

Tymczasem sieci takie jak Lidl czy Biedronka stawiają głównie na produkty świeże, owoce, warzywa, mięso, wędliny i sery konfekcjonowanie oraz dania gotowe. Z danych BNP Paribas wynika, że konsumenci przestali robić zapasy podobne jak podczas pierwszej fali koronawirusa. Jak wcześniej pisaliśmy, ze sklepów znowu zaczęły znikać towary, ale tym razem to nieco inny asortyment niż podczas pierwszej fali koronawirusa.

  (wiadomoscihandlowe.pl)

 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Zuza 26.10.2020

    Z tym dbaniem o bezpieczeństwo pracowników to ściema, laski nie mają kiedy rąk umyć.

  • fas 24.10.2020

    Hahaha, drugi raz się nie damy nabrać na panikę. Wirus oczywiscie dla części osób jest groźny i należy się przed nim zabezpieczać siebie i innych, ale co za dużo to niezdrowo.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także