27.05.2020/15:55

Kierowniczka Ikea z zarzutem. Ciąg dalszy sprawy zwolnienia pracownika za cytat z Biblii dot. LGBT

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła kierowniczce ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci Ikea zarzut popełnienia występku polegającego na ograniczaniu praw pracowniczych ze względu na wyznanie. O sprawie informują PAP i gazeta.pl; szczegóły potwierdza także sama Ikea.

To echo głośnej sprawy sprzed roku, którą żyła cała Polska. Ikea zwolniła pracownika po tym, jak ten wziął urlop na żądanie, aby nie uczestniczyć w organizowanym przez firmę dniu solidarności z osobami wykluczonymi LGBT, a także opublikował na wewnętrznym forum sieci handlowej komentarz z dwoma cytatami z Biblii, mówiącymi o tym, że "biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" i że "ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli".

- Pracownik sieci Ikea został zwolniony za to, że w odpowiedzi na ideologiczną agitację pracodawcy, na firmowym forum internetowym wyraził swoją opinię inspirowaną fragmentami Pisma Świętego. Stało się tak, mimo że jego praca była pozytywnie oceniana przez klientów i przełożonych - argumentowało rok temu Ordo Iuris, wspierające zwolnionego pracownika. Mężczyzna twierdził, że padł ofiarą dyskryminacji ze względu na swoje poglądy religijne; chciał uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne i wypłaty odszkodowania przez Ikeę na cele charytatywne.

Ikea kategorycznie nie zgadzała się z interpretacjami zajścia przedstawianymi przez zwolnionego pracownika i przez Ordo Iuris. Sieć twierdziła, że opublikowany przez pracownika komentarz "mógł naruszyć dobra i godność osób LGBT+". - Dodatkowo, pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne - tłumaczyła Ikea.

W lipcu 2019 r. Państwowa Inspekcja Pracy wszczęła kontrolę w krakowskim sklepie sieci Ikea, w którym zatrudniony był zwolniony pracownik. Inspektorzy nie znaleźli jednak nieprawidłowości.

Co innego prokuratura, która teraz zdecydowała się na postawienie zarzutu kierowniczce ds. zarządzania zasobami ludzkimi w sieci Ikea. Kobiecie postawiono zarzut popełnienia występku polegającego na ograniczaniu praw pracowniczych ze względu na wyznanie. Kierownicze może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara do dwóch lat więzienia.

Na środową depeszę PAP i publikacje medialne zareagowała już sieć Ikea, wydając krótkie oświadczenie. - Potwierdzamy, że dzisiaj prokuratura postawiła zarzuty jednej z naszych menedżerek w związku ze zwolnieniem pracownika sklepu Ikea w Krakowie. Pragniemy podkreślić, że współpracujemy z prokuraturą w celu jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy. Jako pracodawca udzielimy wszelkiej pomocy i wsparcia naszej pracownicy - czytamy w stanowisku detalisty.

- Na tym etapie nie udzielamy dalszych komentarzy. Ikea zapewniła pełne wsparcie prawne pracownicy, a jej pełnomocnicy podejmują już stosowne działania - dodała Ikea.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • STOP NAZISTOM! 28.05.2020

    Zaznaczmy, że założyciel IKEA Ingvar Kamprad był nazistą. Fakt ten szczegółowo opisała Szwedka Elisabeth Asbrink w książce "W Lesie wiedeńskim wciąż stoją drzewa" Książka jest oparta o archiwa szwedzkiej służby bezpieczeństwa.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.