10.04.2020/08:59

Koronawirus: Mimo świąt, ruch w sklepach i na stacjach paliw szybko zamiera [BADANIE]

Najnowsze dane z rynku pokazują, że pomiędzy III a IV tygodniem tzw. narodowej kwarantanny ruch w sieciach handlowych zmniejszył się o ponad 14 proc. Z kolei w całym badanym okresie spadł aż o 55 proc. W tym samym czasie na stacjach paliw odnotowano nieco mniejsze spadki – odpowiednio o 4,5 proc. i o blisko 48 proc. Tak wyglądają wnioski z raportu firmy technologicznej Proxi.cloud oraz UCE Research, przygotowanego na podstawie obserwacji prawie 930 tys. dorosłych Polaków, a także ponad 20 tys. obiektów handlowych.

Pomiędzy III a IV tygodniem tzw. narodowej kwarantanny ruch w sklepach sieci handlowych obniżył się aż o 14,2 proc. Marcin Lenkiewicz z aplikacji BLIX wyjaśnia, że jest to związane z wprowadzaniem coraz ostrzejszych obostrzeń. Polacy robią większe zakupy raz w tygodniu, a intensywność ruchu rozkłada się właściwie na cały dzień i noc, gdy są otwarte niektóre placówki. Z kolei Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu stwierdza, że zmniejszyła się częstotliwość wizyt, ale radykalnie wzrosła wielkość typowego koszyka zakupowego. Ona ma fundamentalny wpływ na utrzymanie wysokości obrotów w handlu spożywczym.

– Nie oceniam sanitarnej zasadności form ograniczenia ruchu w sklepach. Natomiast z biznesowego punktu widzenia, handel znalazł się na poważnym zakręcie. Przychody sukcesywnie spadają i to w okresie przedświątecznym. Straci na tym dostawa, transport i logistyka. W tych warunkach ceny zostaną obniżone w celu redukcji strat. I równie szybko wzrosną, bo skończy się towar w kilku asortymentach – mówi dr Maria Andrzej Faliński ze Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Od I do IV tygodnia tzw. narodowej kwarantanny ruch w sklepach zmalał aż o 55 proc. (I vs II tydzień – spadek o 48,5 procent, I vs III tydzień – o 47,6 proc.). Zdaniem Huberta Majkowskiego z międzynarodowej agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland, sytuację ratuje to, że wielu konsumentów zaczęło robić zakupy online. Ponadto niektóre sklepy rozszerzyły działalność na całą dobę. Dodatkowo cześć z nich wprowadza nowe rozwiązania, np. zamawianie art. poprzez aplikacje i odbiór w placówkach.

– W tej trudniej rynkowo sytuacji warto szczególnie zwrócić uwagę na to, jak reagują sieci na zaistniałą sytuację. Przykładem są projekty typu click&collect. Klienci zamawiają produkty online i odbierają je w specjalnych punktach przy sklepach, bez wchodzenia do środka. Ciekawym rozwiązaniem jest też współpraca Carrefoura z kurierami Glovo, którzy dowożą produkty zamówione poprzez aplikację pod drzwi konsumentów – relacjonuje Marcin Lenkiewicz.

Na stacjach paliw też nie jest dobrze. Patrząc na wyniki od III do IV tygodnia tzw. narodowej kwarantanny ruch spadł o 4,5 proc. – Właściwie trzeba powiedzieć, że wizyty klientów są ograniczone do minimum. Gastronomia działa w bardzo wąskim zakresie i tylko na wynos. Prognozy przewidują jeszcze głębsze zmniejszenie ruchu w związku z zakazem wstępu do lasów i z apelami o pozostanie w domach na Wielkanoc – informuje Krzysztof Romaniuk z Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Człowiek 10.04.2020

    Ha-ha-ha. Bardzo śmiesznie. Nadal ktoś liczy paragony a nie utargi. Dzienne utargi wzrosły o 300-400%! Koszyk wzdrożał niesamowicie!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.