13.03.2020/10:45

Koronawirus w handlu. Sektor może mieć kłopot z przemysłówką. Problemy czekają małych detalistów [WYWIAD]

- Możemy spodziewać się nieznacznego ograniczenia dostaw artykułów przemysłowych, gdyż ten segment produktów jest w pewnej części uzależniony od produkcji w Chinach. Z punktu widzenia konsumentów najważniejsze jest to, że problem nie dotyczy dostępności żywności – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Dzisiaj widzimy w sklepach mocne wzrosty sprzedaży. Widoczne są już pewne problemy z łańcuchem dostaw i zaopatrzeniem nawet w tych najbardziej zorganizowanych sieciach, ale są one jak na obecną sytuację dość niewielkie. Wydaje się, że o zaopatrzenie w produkty spożywcze polscy klienci nie muszą się niczego bać? Obawy dotyczą tego, co może się wydarzyć w perspektywie kolejnych tygodni, np. w obszarze produktów przemysłowych, które w znacznej części są produkowane w Chinach?

Zgodzę się, że możemy spodziewać się nieznacznego ograniczenia dostaw artykułów przemysłowych, gdyż ten segment produktów jest w pewnej części uzależniony od produkcji w Chinach. Dochodzące informacje z Chin o stopniowym zmniejszaniu się na tamtejszym rynku skali epidemii pozwalają żywić nadzieję, iż produkcja artykułów przemysłowych w niedługiej perspektywie zostanie wznowiona, a póki co polski handel posiłkuje się zapasami i spływającymi zaległymi zamówieniami.

Z punktu widzenia konsumentów najważniejsze jest to, że problem nie dotyczy dostępności żywności. 90 proc. produktów spożywczych sprzedawanych w sieciach handlowych pochodzi od polskich dostawców, sklepy posiadają odpowiednie zaplecza magazynowe i nowoczesne centra dystrybucji, stąd nie ma ryzyka braku żywności w naszym kraju.

Kolejne kwestia to urzędowy nakaz zamknięcia centrów handlowych i hipermarketów. Czy to Pani zdaniem realny scenariusz? Włosi pomimo znacznie większych problemów tego nie zrobili.

Zgodnie z deklaracją Minister Emilewicz jej resort nie rozważa wprowadzenia nakazu zamykania sklepów. Podobne zapewnienie otrzymaliśmy z GIS. Należy podkreślić, iż zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych są relatywnie bezpieczniejsze niż na małych powierzchniach, gdyż łatwiej jest zachować zalecaną odległość  interpersonalną, wynoszącą 1-1,5 m.

Trudno jest mówić o przyszłości, bo nie wiemy jak rozwinie się epidemia, ale jak Pani zdaniem mogą wyglądać najbliższe tygodnie w handlu?

Zgadza się, trudno obecnie przewidzieć, jak dalej potoczy się sytuacja. Nie wiemy, kiedy epidemia się zakończy i jaką skalę osiągnie. Eksperci wspominają o czynnikach klimatycznych hamujących jej dalsze rozprzestrzenianie się (wysoka temperatura powietrza) i podkreślają, iż większość osób przejdzie tę infekcję jak zwykłą grypę. Należy stosować się do zaleceń GiS, dbać o higienę, unikać dużych skupisk ludzkich i zachowywać się racjonalnie. Sklepy wielkopowierzchniowe będą nadal otwarte, a ciągłość produkcji i dostaw pozostanie nieprzerwana. Nie ma powodów do paniki.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • małami 16.03.2020

    Ja się zastanawiam jaki jest pożytek z organizacji tego typu jaki reprezentuje ta Pani. Nawet w tym artykule widać, że Pani nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Smiem wątpić czy problemy drobnego detalu są jej znane. Tylko konferencje, panele, wywiady i inne pierdoły. Z czego się utrzymują takie organizacje? Czy to nie dyskretny lobbing dużych korporacji?

  • Zbych 13.03.2020

    Ta pani na zakupy powinna się wybrac
    Szkoda ze makro i tym podobne sklepy to mali detalisci

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.