16.01.2018/12:45

Krzysztof Łagowski, PKN Orlen: Chcemy wśród klientów stacji budować nawyki i świadomość [WYWIAD]

- Warunkiem odniesienia sukcesu w sprzedaży pozapaliwowej jest wprowadzenie na stacjach paliw rozwiązań z nowoczesnego handlu i nad tym właśnie bardzo intensywnie pracujemy, poszukując wciąż nowych rozwiązań m.in. w logistyce - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Łagowski, dyrektor wykonawczy ds. sprzedaży detalicznej w PKN Orlen.

Koncern Shell chce do 2025 r. zwiększyć udział sprzedaży pozapaliwowej w ogólnej sprzedaży stacji do 50 proc. PKN Orlen ma podobne plany?

Podpisujemy się pod takim celem, jednak jesteśmy dalecy od tego by mówić, że era ropy naftowej się skończyła. Oczywiście trend stopniowego kurczenia się rynku tradycyjnych paliw w dłuższej perspektywie jest nieunikniony i zdajemy sobie z tego sprawę. Dlatego już teraz myślimy o tym, jak nasze stacje będą wyglądać w przyszłości.

Jednym z elementów przygotowań będzie dostosowywanie stacji do sprzedaży paliw alternatywnych, tak by we właściwym momencie dysponować odpowiednim know-how. Drugim elementem będzie zmiana sposobu funkcjonowania stacji, tak by zaspokajały one szereg potrzeb „pozapaliwowych” naszych klientów, co dla nas oznacza ciągłe rozbudowywanie oferty i zwiększanie sprzedaży różnorodnych towarów i usług.

Warto zaznaczyć, że już teraz nasze stacje generują ok. 30 proc. przychodów ze sprzedaży pozapaliwowej, a obroty sklepów i gastronomii stają się istotnym źródłem przychodów obok sprzedaży paliw.

Co zachodzące na rynku zmiany oznaczają dla stacji i jak zmienią się one w perspektywie kilkunastu lat?

Jeśli dzisiaj statystyczny klient przyjeżdża na stację zatankować paliwo raz na dwa tygodnie a co drugi z nich skorzysta z oferty gastronomicznej lub sklepu, to w przyszłości powinniśmy przygotować się na sytuację, w której klient będzie przyjeżdżał do nas dwa razy dziennie – rano po zestaw śniadaniowy, wieczorem po odbiór przesyłki kurierskiej i zakupy, a przy okazji zatankuje paliwo do samochodu, który coraz mniej pali. I dlatego właśnie, już teraz nie myślimy o stacji paliw sensu stricto tylko o miejscu zaspokającym różnorakie potrzeby klienta będącego w podróży.

Zmienia się zatem filozofia w podejściu do planowania nowych obiektów. Kilka-kilkanaście lat temu budowaliśmy nasze obiekty od umiejscowienia przykładowo 10 dystrybutorów z obszernym parkingiem a jeśli starczyło miejsca, dokładaliśmy sklep lub gastronomię. Dzisiaj patrzymy na format działki i rozpoczynamy projektowanie obiektu właśnie od części sprzedażowo-usługowej.

Skąd ta zmiana w podejściu?

Stacja paliw ma okres zwrotu z inwestycji nawet kilkanaście lat, w zależności od jej formatu i lokalizacji. Dziś budujemy stacje, spośród których część zacznie na czysto zarabiać w okolicach roku 2030. Nie możemy więc posługiwać się formatem wymyślonym w latach dwutysięcznych, bo w biznesie taki okres to cała epoka. Dlatego już dziś pracujemy nad przebudową i rozwojem bardziej elastycznego formatu, tak aby można było go zaadaptować na potrzeby, o których dziś nie wiemy, albo obecnie mają jeszcze niewielkie znaczenie, ale będą na nim zyskiwać.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Leon 17.01.2018

    Jak pis daje przywileje pewnym firmom (zwłaszcza tym kierowanym przez przez Misiewiczów jak ORLEN) w postaci licencji na handel w niedzielę, gdy innym tego zabrania to można snuć plany. mam nadzieję, że Komisja Europejska zabroni pisowi zakazu handlu w niedzielę z wyjątkami - jak zamykać to wszystko. Dlaczego mamy kupować w Orlenie aby Misiewicze wypłacali sobie sowite premie za naszą kasę ?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.