21.10.2020/18:29

Które sieci supermarketów mają sklepy w najatrakcyjniejszych lokalizacjach? Fatalny wynik sieci Dino! Jak to możliwe?

Według badania firmy GFK najbardziej atrakcyjnie zlokalizowane supermarkety mają sieci Carrefour, Top Market i Tesco, a najmniej atrakcyjne lokalizacje mają sieci Dino, Lewiatan i Topaz.

Firma GFK przeprowadziła analizę atrakcyjności lokalizacji sklepów w oparciu o analizę cech stref oddziaływania sklepów, w tym liczby mieszkańców, wydatków na FMCG, konkurencji oraz tzw. generatorów ruchu (miejsc rozpoczęcia lub zakończenia podróży – red.).

GfK - atrakcyjne lokalizacje (GfK)

 

W zestawieniu 10 największych sieci handlowych działających w formacie supermarketów pod względem atrakcyjności ich lokalizacji najlepiej wypada sieć Carrefour. Aż 40 proc. sklepów francuskiego operatora położona jest bardzo atrakcyjnie (14 proc.) lub atrakcyjnie (26 proc.). 48 proc. placówek znajduje się w miejscach satysfakcjonujących, a 12 w raczej nieatrakcyjnych. Co ważne, żaden sklep nie znajduje się w mało atrakcyjnej lokalizacji.

Na drugi miejscu zestawienia znalazła się sieć Top Market z Polskiej Grupy Supermarketów. 38 proc. sklepów tej sieci położonych jest bardzo atrakcyjnie (16 proc.) lub atrakcyjnie (22 proc.). 34 proc. punktów handlowych znajduje się w lokalizacjach satysfakcjonujących, a 24 proc. w raczej nieatrakcyjnych. Dodatkowo 4 proc. sklepów działa w miejscach mało atrakcyjnych.

Na trzecim miejscu znalazły się supermarkety Tesco, które już niedługo zmienią szyld na Netto. W przypadku brytyjskiego operatora 35 proc. placówek położona jest bardzo atrakcyjnie (8 proc.) lub atrakcyjnie (22 proc.). 47 proc. placówek znajduje się w miejscach satysfakcjonujących, a 18 w raczej nieatrakcyjnych.

Na kolejnych miejscach zestawienia uplasowały się sklepy sieci Stokrotka, Mila (obecnie Delikatesy Centrum), Intermarche, Polomarket, Topaz, Lewiatan, a na samym dole zestawienia placówki pod szyldem Dino.

Zdziwienie może budzić ostatnie miejsce najszybciej rozwijającej się sieci supermarketów Dino, która ma już ponad 1300 placówek, a przychody ze sprzedaży w I półroczu 2020 r. wzrosły o 33,9 proc. z 3,5 do 4,6 mld zł. A sama firma jest fenomenem na polskim rynku detalicznym, która znalazła własny model rozwoju i konsekwentnie z sukcesem go realizuje otwierając znacznie ponad 200 placówek rocznie.

Miejsce w rankingu jest - prawdopodobnie - pokłosiem strategii rozwoju sieci, która otwiera swoje sklepy głównie w małych miejscowościach i wsiach (np. w pobliżu skrzyżowań i dróg łączących kilka miejscowości) oraz małych i średniej wielkości miastach. Z analiz GFK wynika, że tylko 11 proc. sklepów sieci jest położonych w atrakcyjnych lokalizacjach, 51 proc. w satysfakcjonujących, 36 proc. w raczej nieatrakcyjnych, a 2 proc. w mało atrakcyjnych. Żaden sklep Dino nie jest położony w bardzo atrakcyjnej lokalizacji.

Dodaj komentarz

24 komentarze

  • PGN 01.11.2020

    DINO - od kilku miesięcy epidemia a oni nadal nie zainwestowali w estetyczne dozowniki do dezynfekcji dla klientów (nie dziwie się, że klienci omijają tą śmieszną buteleczkę ze spryskiwaczem szerokim łukiem), i wiecznie te palety z towarem wywiezione na sklep, rozładowywane całą zmianę, przecież to nawet do regału nie idzie dojść.

  • nick1 28.10.2020

    Maxx dużym zagrożeniem dla DIno jest też strategia Biedronki która otwiera się w coraz to mniejszych miejscowościach.

    Nie mam przełożenia na całą Polskę ale lokalnie po drodze mam sklep który historycznie był w czołówce obrotu w sieci. Jakiś czas temu w miejscowości (poniżej 5000 mieszkańców) otworzyła się Biedronka, która ma sporo klientów jak przejeżdżam - czyli skądś Ci klienci musieli odejść.....

    Obniżenie zatrudnienia w logistyce raczej niewykonalne z tymi osobami które obecnie tam zarządzają logistyką - panowie no name

  • zadowolony klient 24.10.2020

    Do Dino chodzę po swoje wafle ryżowe Kupiec (tańsze niż w Kauflandzie), mają często promocje na owoce, pojawiły się też herbaty Belin, jogurty Mlekovity. Można trafić na produkty małych krajowych firm, zamiast na marki typu Nestle/Unilever (które są nudne, bo są wszędzie). Dino to moim zdaniem fajny sklep dla osób, które mają dość masowych towarów wielkich koncernów. I rzadko są kolejki, więc chciałbym podkreślić, że nie muszę stać w kolejkach jak w sklepach typu B. albo L.

  • DinoFan 22.10.2020

    Bardzo dobra reklama Dino :)

  • naNIE 22.10.2020

    Kj
    To kupuj na targu, tylko tam nie masz żadnej historii pochodzenia produktu i żadnych badań na pozostałości pestycydów, ale zdrowe od babci

  • Maxx 22.10.2020

    Dino nie rozwija się tylko dzięki ekspansji. Sprawdź wyniki w like for like i to zobaczysz.
    Natomiast ekspansja powoduje efekt skali, pozwala regenocjować umowy etc. co finalnie przekłada się na marzę i tą z przodu i z tyłu.
    Zagrożenie dla Dino jest takie że zacznie się kanibalizowac jak skończą się miejsca ale to jeszcze ładnych kilka jak nie kilkanaście lat. Wówczas koszty operacyjne będą rosły szybciej niż sprzedaż. Nie da się również wiecznie podnosić wydajności bo nie zredykuja zatrudnienia na sklepach już bardziej, może trochę w logistyce.
    Jak sprzedaż nie będzie miała już takiej dynamiki dojadą koszty marketingu co podniesie koszty operacji.
    Ważne też żeby efekt skali i szybkość otwarć nie spowodował powstawania coraz większej liczby sklepów nierentownych lub na progu rentowności. Taki zginęło Bomi, Alma, a ostatnio PiP.

  • Maxx 22.10.2020

    Dino nie rozwija się tylko dzięki ekspansji. Sprawdź wyniki w like for like i to zobaczysz.
    Natomiast ekspansja powoduje efekt skali, pozwala regenocjować umowy etc. co finalnie przekłada się na marzę i tą z przodu i z tyłu.
    Zagrożenie dla Dino jest takie że zacznie się kanibalizowac jak skończą się miejsca ale to jeszcze ładnych kilka jak nie kilkanaście lat. Wówczas koszty operacyjne będą rosły szybciej niż sprzedaż. Nie da się również wiecznie podnosić wydajności bo nie zredykuja zatrudnienia na sklepach już bardziej, może trochę w logistyce.
    Jak sprzedaż nie będzie miała już takiej dynamiki dojadą koszty marketingu co podniesie koszty operacji.
    Ważne też żeby efekt skali i szybkość otwarć nie spowodował powstawania coraz większej liczby sklepów nierentownych lub na progu rentowności. Taki zginęło Bomi, Alma, a ostatnio PiP.

  • Carrefour drożyzna 22.10.2020

    Żenada, biorą pieniądze za nic, to jeszcze pół biedy, ale biorą za bzdety i kłamstwa, do roboty, a nie głupoty tworzyć!

  • Tonik 22.10.2020

    No widac to jak tesko upadlo u nas w Bydgoszczy ceny zawsze tam byly kosmiczne jezdzilismy tam tylko nocnym po alkohol jak bylo jeszcze calodobowe. Ja nie wiem kto pisze te artykuły..

  • P 22.10.2020

    To pokazuje jedno Dino rozwija się tylko dzięki nowym otwarcią. Co się stanie z siecią jak ekspansja się skończy. Przetrwa ile 30% sieci, podzielą los Tesco - czas pokaże.

  • P 22.10.2020

    Przykro patrzeć jak się ośmiesza GFK takimi badaniami. Te trzy najgorzej zlokalizowane sieci mają bardzo dobre wyniki i wzrosty sprzedaży właśnie dlatego, że ich zarządy nie podejmują decyzji na podstawie takich badań tylko są blisko klientów i rynku. Przemijają czasy managerów od tabelek a wracają tych co się faktycznie znają na swojej pracy.

  • Andy1 22.10.2020

    dlaczego nie ma w tym zestawieniu Auchan?

  • supply chain 22.10.2020

    zgadza się mają swoje centra dystrybucji i maja taką strategie ze te centra sa po 40k m2 podczas gdy mogly by byc znacznie mniejsze biorac pod uwage racjonalne gospodarowanie zapasami. Dino nie gospadaruje zapasami racjonalnie tylko zapycha swoje magazyny na maxa po to aby podniesc dostepnosc towarów w sklepach. Finalnie powoduje to poziom rotacji zapasu na średnim poziomie ponad 30 dni. Nie ma w tych 30 dniach oczywiście produktów chłodzonych które mają znacznie niższy wskaźnik jednak jest on determinowany nie chęcią a koniecznością - czyli datą przydatności. Choć w przypadku produktów chłodzonych z dłuższymi datami przydatności jak sery w blokach i margaryny także zapasy są zdecydowanie większe niż mogły by być.

  • P 22.10.2020

    Przykro patrzeć jak się ośmiesza GFK takimi badaniami. Te trzy najgorzej zlokalizowane sieci mają bardzo dobre wyniki i wzrosty sprzedaży właśnie dlatego, że ich zarządy nie podejmują decyzji na podstawie takich badań tylko są blisko klientów i rynku. Przemijają czasy managerów od tabelek a wracają tych co się faktycznie znają na swojej pracy.

  • Tst 22.10.2020

    22 % plus 8% wedle artykułu to 35%
    Dodatkowo przedstawione wyniki nie maja ze sobą statystyk dotyczących ankietowanych. Jeśli ankietowani to w większości mieszkańcy dużych miast to rezultat dla Dino jest zrozumiały i na pewno badanie na takiej grupie nie uzasadni niczego

  • Yhm 22.10.2020

    Dino wiejski sklep który nie buduje się duzych miastach. Sorry ale jakie centrum miasta ma miejscowość ktirq ma 2000, 3000 czy 5000 mieszkańcow 😀

    Poza tym biedronka późno bo późno ale także zaczęła budować sklepy w takich mniejszych miejscowościach wiec będzie jeszcze ciekawie w segmencie proximity 😀😀

  • Nick 22.10.2020

    A ile warte są te niesprzedane obiekty Tesco?
    Czy WH dysponują listą obiektów na które nie zostały jeszcze sprzedane? Niedawno był artykuł, które miały być sprzedane. Nie wynikało z niego nic

  • kiepski 21.10.2020

    Hehehe i teraz widać ile warte są te wszystkie analizy takich pseudoekspertów :-) Gdyby Dino ich słuchało to nigdy by nie powstało, gdyby Teso nie słuchało to może by przetrwało ;-)

  • kiepski 21.10.2020

    Hehehe i teraz widać ile warte są te wszystkie analizy takich pseudoekspertów :-) Gdyby Dino ich słuchało to nigdy by nie powstało, gdyby Teso nie słuchało to może by przetrwało ;-)

  • kiepski 21.10.2020

    Hehehe i teraz widać ile warte są te wszystkie analizy takich pseudoekspertów :-) Gdyby Dino ich słuchało to nigdy by nie powstało, gdyby Teso nie słuchało to może by przetrwało ;-)

  • kiepski 21.10.2020

    Hehehe i teraz widać ile warte są te wszystkie analizy takich pseudoekspertów :-) Gdyby Dino ich słuchało to nigdy by nie powstało, gdyby Teso nie słuchało to może by przetrwało ;-)

  • Profesor habilitowany 21.10.2020

    Tesco ma lepsze wskażniki na wykresie, a mimo to bankrutuje.
    O kant d.. roztrzasł te badania.

  • Jk 21.10.2020

    Kj to ty chyba nie znasz się na marzy, bo sklepiki osiedlowe maja nieduże marże.
    A Dino ma swoją narzucona marże, i byś się zdziwił na jakiej marzy idą: maja swoje centra dystrubucji itp, to jak kupują towar w ilościach paletowych, to cena robi się niższa i marzą rośnie.
    Ja bynajmniej jestem przeciwnikiem tego ile rośnie biedronek, lidlow, zabek i innego typu sieciówek bo niszczą sklepiki osiedlowe i targi gdzie można kupić taniej produkty, lepszej jakości.

  • Kj 21.10.2020

    Bo Dino nie jest sklepem dla wygodnych ludzi którzy muszą mieć sklep pod nosem i chcą zapłacić ogromne marze na towarze

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także