18.02.2013/11:19

LD Holding zachowuje tożsamość i czeka na inwestora

Upadła Grupa Bomi. Upadł Rabat Service. Czekano więc, czy nie kolej na LD Holding, spółkę zależną Rabatu. Roszady w zarządzie sugerowały, że może być różnie. Tymczasem firma ma się dobrze i planuje dalszy rozwój.

Sieci franczyzowe zarządzane przez LD Holding okazały się tą częścią Grupy Bomi, która jako jedyna przetrwała bankructwo właścicieli. Rabat Service i jego oddziały de facto już nie istnieją, Bomi próbuje się ratować, likwidując część sklepów i przekształcając pozostałe w placówki franczyzowe, tymczasem sklepy zrzeszone w Sieci 34, Livio i eLDe odnotowały w 2012 roku łączną sprzedaż na poziomie ponad 1,3 mld zł, zaś ich organizator, spółka eLDe Holding, może pochwalić się zyskiem.

Łakomy kąsek i znacząca siła

Nie od razu jednak było tak łatwo. Gdy upadał Rabat Service, odwołano Radę Nadzorczą LD Holdingu, a nowa Rada Nadzorcza Bomi podjęła decyzję o odwołaniu dotychczasowego zarządu i jego prezesa Roberta Paździora, który zarządzał firmą od ponad 10 lat. Powołano nowy, jednoosobowy zarząd w osobie Dariusza Flisikowskiego, dotychczasowego szefa pionu franczyzy w Grupie Bomi. Gdy wszyscy zastanawiali się, co dalej z jedną z najliczniejszych sieci franczyzowych w Polsce, nieoczekiwanie syndyk masy upadłościowej, który wszedł do Rabatu Service, odsunął nowego prezesa, przywracając na stanowisko Roberta Paździora. Czy po nieoczekiwanej wolcie wszystko wróciło do normy? – Szczęśliwie szkody, jakie powstały na skutek tych zawirowań, nie są duże. Znalazło się kilkadziesiąt, dokładnie 89 sklepów, które, widząc co się dzieje, zrezygnowały ze współpracy, jednak przytłaczająca większość detalistów zachowała spokój. To w dużej mierze zasługa faktu, że przed ponad rokiem trzy niezależne spółki zarządzające sieciami zostały połączone w jedną. Staliśmy się przez to co prawda wyjątkowo łakomym kąskiem, ale i znaczącą siłą, dlatego trudniej było przy okazji upadku Rabatu Service przejąć rzeczywistą kontrolę nad poszczególnymi inkorporowanymi sieciami. A syndyk jest zainteresowany utrzymaniem silnego podmiotu – twierdzi Robert Paździor.

Oczywiście konieczna jest odbudowa nadszarpniętej reputacji firmy i wykazanie stabilności rynkowej. Dlatego też LD Holding zamierza w pełni wywiązać się z wszelkich zobowiązań wobec detalistów. Wypłata retro nie jest zagrożona, zaś inwestycje prorozwojowe w sklepach są realizowane. Twarde liczby, pokazywane zarówno dotychczasowym uczestnikom sieci, jak i nowym chętnym, dowodzą, że sytuacja została opanowana. Oczywiście więcej czasu będzie wymagać odbudowa wizerunku firmy, ale Robert Paździor jest przekonany, że to tylko kwestia czasu.

Trwa centralizacja

Nowy (stary) prezes podkreśla, że zamierza kontynuować zmiany, jakie w holdingu rozpoczęto przed prawie dwoma laty. A więc dalej centralizowana będzie działalność – już teraz większość dawnych spółek zależnych, poza Łodzią i Mazowszem, funkcjonuje jako oddziały spółki matki. Nic nie jest wymuszane, to dobrowolny proces, który potrwa jeszcze dłuższy czas. – Nie robimy niczego na siłę, a jedynie pokazujemy tym spółkom, jakie korzyści mogą uzyskać dzięki bezpośredniemu włączeniu w struktury holdingu. Dotychczas większość spółek się na to zdecydowała i tylko jedna, LD Kujawy, zrezygnowała ze współpracy. Sądzę, że w ciągu najbliższych dwóch lat uda się w pełni połączyć LD Holding w jednolity organizm. Zachowując wszystkie trzy formaty, nadal będziemy inwestować – przede wszystkim w szyld Livio – mówi prezes Paździor.
Scentralizowany charakter działalności LD Holdingu to przede wszystkim ogromna siła negocjacyjna – zrozumieli to zarówno producenci, jak i dystrybutorzy hurtowi. Już 80 proc. negocjacji prowadzonych jest na poziomie centralnym, co zapewnia detalistom konkurencyjne ceny produktów. Zachowana została jednocześnie zasada dywersyfikacji dostawców, która przecież uratowała sieci w momencie upadku Rabatu Service.

Poprawić lojalność uczestników

W styczniu LD Holding przedstawił strategię na najbliższe dwa lata. Zmierza ona w kierunku zwiększenia lojalności sklepów wobec szyldu. Zarówno poprzez budowę klasycznych programów lojalnościowych, jak i wzmożoną aktywność koordynatorów sieci, którzy będą teraz zobowiązani do szerszego niż dotąd wspierania detalistów w ich działalności. Jednocześnie realizowany jest program informatyzacji w oparciu o oprogramowanie Hipermarket i przygotowywane na zlecenie LD Holdingu specjalne nakładki informatyczne. Już 350 sklepów pracuje na nowym systemie. Inwestycje w poprawę lojalności uczestników, czyli informatyzację, większe retra i programy lojalnościowe pochłoną w 2013 roku ponad 6 mln zł. – Tworzymy wewnętrzny ranking sklepów, w które warto zainwestować. Poszczególne placówki są bardzo zróżnicowane i trzeba po prostu wybrać te najbardziej perspektywiczne. Chcielibyśmy także zapewnić naszym detalistom wyższe niż dotąd stawki retro i to nie tylko w oparciu o umowy z producentami, ale także z dystrybutorami. W połączeniu z tzw. bonusem lojalnościowym powinno się to przyczynić do poprawy lojalności właścicieli sklepów wobec sieci – podkreśla Robert Paździor.

Czekając na inwestora

Prezes uważa, że zachowanie silnej pozycji na rynku jest w znacznej mierze zasługą dużej niezależności LD Holdingu w ramach Grupy Rabat Service. Dzięki temu licząca 1400 sklepów sieć franczyzowa, zarządzana przez spółkę zależną upadającego Rabatu, a szerzej Grupy Bomi, zachowała siłę i potencjał rozwojowy. LD Holding znajduje się bowiem w dobrej sytuacji finansowej i jest w stanie realizować strategię. – Nie obawiam się, że syndyk Rabatu Service potraktuje nas jako potencjalne źródło przychodu dla pokrycia istniejących zobowiązań wobec wierzycieli naszej spółki matki. Jest raczej zainteresowany utrzymaniem i umocnieniem sieci. Oczywiście nie oznacza to, iż nie będzie poszukiwany nowy inwestor. Może nim być np. Specjał, Mar­‑Ol, czy Bać­‑Pol, z którym latem ub.r., w ramach programu dywersyfikacji dostaw, podpisaliśmy dużą umowę handlową. Inwestor strategiczny jest spółce potrzebny, jednak jego znalezienie i dopięcie wszystkich szczegółów może potrwać nawet dwa lata – podsumowuje Robert Paździor.

Witold Nartowski

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.