11.08.2020/12:33

Lidl konsekwentnie nie sprzedaje piwa bezalkoholowego nieletnim. To kłopot dla polskich urzędników

Sieć Lidl trwa przy swoim i nie sprzedaje piwa bezalkoholowego osobom poniżej 18 r.ż. Determinacja dyskontera to kłopot dla polskich urzędów. PARPA ma w tej kwestii dylemat, w trudnym położeniu jest UOKiK, a Ministerstwo Zdrowia nabrało wody w usta – relacjonuje Wirtualna Polska.

Lidl legitymuje młodych klientów i odmawia sprzedaży piwa bezalkoholowego nie tylko dzieciom, ale też młodzieży wkraczającej już w dorosłość. Sieć chce świecić przykładem i konsekwentnie realizuje swój projekt CSR „Odpowiedzialny sprzedawca”, jednym z celów którego jest kształtowanie właściwych postaw wśród dzieci i młodzieży. Ta bezkompromisowa postawa jest kłopotliwa dla polskich urzędników.

Lidl powołuje się na Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która stoi na stanowisku, że udostępnianie dzieciom napojów bezalkoholowych może kształtować w nich nawyki sięgania po alkohol. Agencja rozróżnia jednak w tym zakresie dzieci do 13 r.ż. i starsze nastolatki, w których przypadku nie widzi powodu do odmowy sprzedaży piwa bezalkoholowego. PARPA dostrzega ponadto fakt, że piwo bezalkoholowe nie podlega regulacjom ustawy o wychowaniu w trzeźwości i jego sprzedaż od strony prawnej nie może być ograniczana.

Problem ma też UOKiK, który tak przedstawia swoje stanowisko:

„Naszym zdaniem w tej sytuacji trzeba rozstrzygnąć, czy ważniejsze jest dobro młodzieży czy swoboda obywatelska. Dlatego kierującym do nas zapytania w tej sprawie sugerujemy kontakt z Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz organami ścigania. Co do zasady sprzedawca może wprowadzić różne reguły zakupu produktów w swoim sklepie. Ma do tego prawo. Oczywiście te zasady nie mogą naruszać obowiązujących reguł prawnych. Jeśli ustalone przez sklep np. ograniczenia sprzedaży - w jakiś sposób łamią obowiązujące prawo, bo wpływają na swobodę obywatelską lub  dostęp do towarów czy usług  – będą podlegać właściwości organów odpowiedzialnych  za tę tematykę. Dlatego w tej sprawie sugerujemy  kontakt z RPO oraz organami ścigania. RPO mówiąc w skrócie to kwestie swobód obywatelskich, a organy ścigania to ewentualne wykroczenia. Istnieją bowiem przepisy mówiące o tym, że niektóre ograniczenia sprzedaży mogą podchodzić pod tzw. wykroczenie – dokładnie art. 135 kodeksu wykroczeń. Ten przepis w trwającej obecnie dyskusji o ograniczeniu dostępu nieletnim do piwa bezalkoholowego jest wielokrotnie przytaczany. Przeciwnicy tego ograniczenia wskazują właśnie na ten przepis. Warto jednak zwrócić uwagę, że w ramach oceny, czy doszło do popełnienia wykroczenia, organy ścigania mogą wziąć pod uwagę stanowisko Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – zgodnie z którym sprzedaż osobom nieletnim tzw. piwa bezalkoholowego, budzi wątpliwości. Warto w tej konkretnej sytuacji przede wszystkim pamiętać o tym, że mówimy o dobrej woli sklepu, który wprowadza ostrzejsze niż istnieją zasady sprzedaży napojów bezalkoholowych mając na względzie dbałość o interes publiczny i realizację celów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ponadto wewnętrzne wytyczne sklepu dotyczące odmowy sprzedaży piwa bezalkoholowego osobom niepełnoletnim powodują, że sklep sam sobie ogranicza podmiotowy rynek zbytu dla towarów, jakimi są piwa bezalkoholowe (a tym samym potencjalne zyski). Dlatego chociaż mylnie jesteśmy łączeni z tą sprawą sugerujemy kontakt z wymienionymi instytucjami i jednocześnie zwracamy uwagę na wielowątkowość tej sytuacji".

Czytaj więcej na stronie wp.pl

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także