22.03.2020/13:24

Limity zakupów w sklepach. Teraz czas na… drożdże. Co na to Inspekcja Handlowa?

Oprócz płynów dezynfekujących, ryżu i papieru toaletowego, niespodziewanie na najbardziej deficytowy towar ostatnich dni wyrosły… drożdże. Niektóre sklepy wprowadziły limity po to, żeby klienci nie wykupowali wszystkich dostępnych drożdży.

Portal Swidnica24.pl zauważył, że przy ul. Grodzkiej cenny składnik jest dostępny, ale można jednorazowo kupić najwyżej trzy opakowania drożdży i to przy zakupach za minimum 25 złotych. Redakcja w wałbrzyskim oddziale Inspekcji Handlowej usłyszała, że taka praktyka nie jest uczciwa, ale i nie jest karana.

- Proszę w takim razie, żeby inspekcja wskazała mi lepszy sposób na to, by drożdże nie zostały wykupione przez hurtownika i sprzedane za chwilę po znacznie wyższej cenie – denerwuje się w rozmowie z portalem właściciel sklepu. Tłumaczy, że w ciągu dwóch dni z jego sklepu zniknęło ok. 800 opakowań drożdży, które normalnie wystarczyłyby w sklepie na pół roku.

Podobne limity wprowadziły np. sklepy Rossmann, które zaczęły limitować zakup płynów do dezynfekcji, mydła i innych artykułów, na które rzucili się klienci.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

  • Gość 23.03.2020

    Epona, jak sama ksywka to i komentarz nic dobrego nie wróży. Ludzie pieką chleb od zarania dziejów i nic śmiesznego w tym nie ma! Ja też od lat piekę chleb, bo jest smaczniejszy, zdrowszy i bez substancji konserwujących. Jak się nauczysz pięć i pewnie gotować to zrozumiesz

  • Tadek 23.03.2020

    Największym spekulantem to jest państwo pisowskie. Rozpętali inflację i doprowadzili do niskiego oprocentowania lokat tak, że Polacy tracą rocznie na tym 40-50 miliardów złotych.

  • Kinga 23.03.2020

    Problem się robi jak ktoś kupuje 15 kostek drożdży podczas jednych zakupów. Dużo i często piekę (ciasta, chleb i bułki) ale żeby tyle na raz zużyć to chyba musiałabym piekarnię otworzyć.

  • Wodnik 22.03.2020

    Do Epony skoro nie umiesz piec to nie wiem co w tym śmiesznego. Bardzo dużo ludzi piecze ja też

  • Mysz 22.03.2020

    Nie rozumiem zdziwienia. Ja piekę chleb. Nie dla tego, że nam taki kaprys ale dlatego, żeby jak najmniej chodzić po zakupy. Na 1 bochenek chleba potrzebuje 1 opakowanie drożdży suchych. Z kostki drożdży wychodzą 4 bochenki. Jak chce jeszcze upiec ciasto dla dzieciaków to schodzą i drożdże i mąka. To jak już idę do sklepu to biorę większą ilość. To takie dziwne?

  • Ilona 22.03.2020

    Hurtownicy wszystko wykupią i sprzedawca dużo drożej dobrze ten pan robi że ograniczył sprzedaż brawo

  • Xyz 22.03.2020

    Pewnie bimber będą pędzić, jak zwykle... Jak nie zawyżanie cen to inne,, wyczyny. Ale naród... Wstyd

  • Marek53w 22.03.2020

    Gdyby ludzie byli uczciwi i kupowali tylko tyle ile w danej chwili potrzebują, jakiekolwiek ograniczenia byłyby zbędne. Ale uczciwi jesteśmy tylko od święta a na co dzień mamy normalna twarz, tak jak ubranie. A która jest ta prawdziwa...(pytanie retoryczne)

  • Epona 22.03.2020

    Hahaha chleb beda piekli hahaha

  • Tom47 22.03.2020

    Wiadomo że ograniczenia w sprzedaży krytykują spekulanci i ich rodziny i wsp9lnicy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.