03.08.2020/21:41

Lipiec przyniósł poprawę nastrojów konsumenckich, ale do wyników z zeszłego lata wciąż daleka droga

Początek sezonu urlopowego, dalsze otwieranie gospodarki i kolejnych obszarów społecznej aktywności spowodowały, że w lipcu nastroje wśród polskich konsumenckie kontynuowały odbicie. Zdaniem ekspertów ta tendencja może się utrzymać, ale pod pewnymi warunkami. 

Barometr Nastrojów Konsumenckich GfK (czyli syntetyczny indeks oparty na kilku składowych) wskazuje, że pierwszy miesiąc wakacji był kolejnym, w którym istotnie wzrosły oceny bieżącej i przyszłej sytuacji gospodarstw domowych. Polacy w bardziej kolorowych barwach wiedzieli też przyszłość krajowej gospodarki. Jedyną składową tego indeksu, która zanotowała spadek była skłonność do zakupów.

Na nastroje pozytywnie wpływały różne czynniki, w tym głównie ekonomiczne, osłonowe i stymulujące działalność firm. Swoje zrobiły także media, w których pojawiało się mniej informacji poświęconych pandemii, co było po części spowodowane trwającą wtedy kampanią wyborczą, a po części poprawą statystyk obrazujących stan epidemiczny w Polsce i w całej Europie.
Odczyty notowań barometru po maju, czerwcu i lipcu wskazują, iż nastroje polskich konsumentów stale i szybko się poprawiają – indeks odrobił już 2/3 strat poniesionych po kwietniowym załamaniu. Jednak jego obecnym notowaniom relatywnie daleko jest jeszcze do poziomu z przełomu czerwca i lipca ubiegłego roku, kiedy osiągnął on w naszym kraju swoje historyczne maksimum (6,7 punktu).

Jak zauważa Agnieszka Sora, prezes i dyrektor zarządzająca GfK, na kontynuację trendu wzrostowego i dalsze odrabianie strat możemy liczyć, jeśli z jednej strony obecna skala, zasięg i trwałość ożywienia gospodarczego w kolejnych miesiącach będą się utrzymywać, a jednocześnie medialny obraz pandemii nie ulegnie drastycznej zmianie na minus.

– Na kreowanie nastrojów pozytywnie będzie wpływać także spójna i konsekwentna komunikacja wszystkich przedstawicieli administracji rządowej promująca odpowiedzialne postawy obywatelskie w zakresie indywidualnych zachowań profilaktycznych (noszenie maseczek w wymaganych miejscach, przestrzeganie kwarantanny, promocja szczepień itp.) i niepodważająca autorytetu środowisk medycznych oraz ich dorobku, co w dłuższej perspektywie zapewnia opinii publicznej poczucie stabilności w zakresie administracyjnych informacji, ocen oraz decyzji – mówi Agnieszka Sora, dodając, że nastroje konsumenckie mogą się też krótkoterminowo pogorszyć na skutek ponownego wzrostu odsetka zakażeń w poszczególnych krajach. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także