22.11.2016/16:49

Makro pokazuje strategię na kolejne lata

Sieć Makro zapowiada w Polsce potężne inwestycje, których wartość sięgnie ponad 250 mln zł. Dystrybutor chce rozwijać w naszym kraju sieć centrów dystrybucji i system serwisowy, zmodernizować 27 hal, a także inwestować w obsługę klientów, szkolenia pracowników oraz rozbudowę franczyzowej sieci Odido.

Eric Poirier, prezes sieci Makro w Polsce poinformował, że przez dwa ostatnie lata opracowywana była strategia dla firmy, która ma pozwolić hurtownikowi poprawić wyniki m.in. na rynku cash & carry. - Nie chciałem publicznie składać obietnic, których nie mógłbym dotrzymać. Nie lubię rzucać słów na wiatr, dlatego to dopiero teraz mogę publicznie opowiedzieć o planach firmy. Muszę podkreślić, że to moje pierwsze duże publiczne wystąpienie, od momentu gdy dwa lata temu objąłem funkcję prezesa – mówił Eric Poirier, kierujący polskim oddziałem Makro.

Biznes Makro w nowej odsłonie
Pretekstem do prezentacji nowej strategii firmy makro było ponowne otwarcie hali Makro w Al. Jerozolimskich w Warszawie, pierwszego obiektu, który został uruchomiony w 1994 roku, gdy niemiecki dystrybutor debiutował na naszym rynku. Hala przeszła gruntowną zmianę, a w nowym układzie położono największy nacisk na asortyment świeży i tzw. ultrafresh. Powierzchnia działów z warzywami i owocami, rybami, nabiałem oraz mięsem została podwojona. W sumie na hali pojawiło się 2000 nowych produktów, m.in. produktów przetworzonych, unikalnych produktów spożywczych oraz profesjonalny sprzęt gastronomiczny.

To właśnie kanałowi HoReCa, podporządkowano wiele zmian – dla takich klientów powstało nowe wejście, umiejscowione obok działu ultrafresh. Tuż po jego przekroczeniu rzuca się kolejna nowość – nowoczesna kuchnia pokazowa, w której Makro zatrudniło szefów kuchni, gotujących na żywo różne potrawy. To pierwsza taka instalacja w hali handlowej w Polsce. Makro chce, by właściciele barów i restauracji mogli czerpać inspirację z pokazów kulinarnych, degustować potrawy oraz uzyskiwać porady od profesjonalistów.

Temu samemu ma służyć również pokazowy Food Truck (samochód, w którym jest przygotowywane i sprzedawane jedzenie), który stanął w drugim końcu hali, przygotowany z myślą o klientach z tzw. sektora street food. – Rynek Food Trucków rozwija się w Polsce najdynamiczniej w Europie. Bardzo się z tego cieszymy i chcemy wspierać te inicjatywy, prowadzone przez pasjonatów lub w ramach hobby – mówił Eric Poirier.

Jak poinformował, sektor HoReCa to obecnie około 27 proc. w sprzedaży Makro, a do końca br. ma stanowić 30 proc. – Makro jest liderem dostaw do kanału HoReCa – podkreślał prezes.

Nawet układ warszawskiej hali został pomyślany jako odpowiadający na potrzeby kanału HoReCa. – Na początku właściciele kupują produkty świeże, potem przechodzą do pozostałych produktów, w tym m.in. alkoholi, a na końcu kupują artykuły i akcesoria do sprzątania przeniesione na koniec hali – opowiadał dyrektor obsługi klientów Makro Polska.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Kondzio 30.11.2016

    to taka hurtownia że taniej ja mam w swoim małym sklepiku... ostatni raz byłem w makro rok temu i kupiłem taboret. tak taboret do sklepu bo głupio mi było wyjść bez niczego. wszystko taniej kupię w lokalnej hurtowni i kauflandzie.

  • Spaślak 23.11.2016

    Mądre pomysły mają

  • pola 17.03.2016

    Stokrotek w Lublinie jest sporo.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.