24.03.2017/09:08

Mangerowie Shell Polska: kompleksowa oferta to przyszłość stacji paliw

Oczekiwania klientów są bardzo różne, dlatego mamy przygotowane cztery formaty stacji - mówią Łukasz Kalisz i Tomasz Krysiak z convenience retail teamu w firmie Shell Polska w rozmowie z portalem Wiadomoscihandlowe.pl.

Shell rozpoczął wdrażanie na swoich stacjach nowego konceptu sklepu convenience? Na jakim etapie znajduje się ten projekt?

Projekt poprzedziły badania sondujące potrzeby naszych klientów. Stację podzieliliśmy na segmenty. Jesteśmy w trakcie zbierania i analizowania danych sprzedażowych. Projekt cały czas ewoluuje, ale mamy już wizję jego ostatecznej postaci. Stacje, które obecnie budujemy lub remontujemy, będą otwarte właśnie w tej nowej formie. Jej elementem jest m.in. zmieniony koncept gastronomiczny Deli2go, w ramach którego oferujemy gorące przekąski i świeżo przyrządzane kanapki. Przebudowaliśmy już 20 obiektów. W 2017 roku chcemy zmodernizować kilkadziesiąt kolejnych.

Co wynika z badań, o których Pan wspomniał?

T.K.: Okazuje się, że oczekiwania klientów są bardzo różne, w zależności od konkretnej lokalizacji. Dlatego nie zamierzamy sztywno trzymać się jednego uniwersalnego szablonu. Mamy przygotowane cztery formaty stacji. Pierwszy to oferta standardowa przeznaczona dla osób, które odwiedzają stację na chwilę, głównie po to, aby zatankować paliwo i przy okazji szybko coś kupić. Drugi format nazywamy meeting point – chodzi o placówki z rozbudowaną ofertą gastronomiczną, znajdujące się w miastach. Z kolei stacje przy trasach, w których możemy coś zjeść, zrobić sobie przerwę i odpocząć w trakcie podróży, określamy jako on the move. Ostatnim formatem jest convenience store. W placówce tego rodzaju są produkty, które klient może zabrać do domu. Oferta takiego sklepu obejmuje 4000-4500 SKU, a wyróżnia go m.in. bogaty asortyment niszowych piw oraz obecność produktów świeżych, dań convenience czy też takich produktów FMCG, których nie ma w większości stacji benzynowych. Wszystkie wymienione koncepty na bieżąco monitorujemy i ulepszamy.

Klienci wciąż odwiedzają stacje głównie po to, aby zatankować?

Ł.K.: Nie. Systematycznie ubywa osób, które przyjeżdżają na stację benzynową wyłącznie po paliwo. Klienci coraz częściej kupują „coś na drogę”, jakiś energetyk, butelkę coli, batonik lub paczkę papierosów. W następnej kolejności jest potrzeba zjedzenia czegoś konkretnego i odpoczynku. Niektórzy chcą zrobić na stacji większe zakupy spożywcze, ale nie takie jak w supermarkecie. Chodzi raczej o kupienie w drodze z pracy podstawowych produktów na kolację lub śniadanie bez konieczności odwiedzania innego sklepu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.