07.06.2018/08:19

Marcin Petrykowski, S&P: Polskiemu detalowi na razie nie grozi “cyfrowy armagedon” [WYWIAD]

Patrząc na losy Almy, Bomi, Małpki, czy Marcpolu, to wydaje się, że kończy się era polskiego kapitału w sektorze retail, a przez najbliższe 2 lata będziemy obserwować dalszą wyprzedaż i bankructwa?

To prawda, analizując wydarzenia, których byliśmy świadkami w ostatnich latach, a także historie biznesu wielu spośród polskich sieci handlowych, często słyszymy stwierdzenie, że era polskiego kapitału w sektorze retail dobiega końca. Zdaniem wielu rynkowych ekspertów polscy przedsiębiorcy bezpowrotnie stracili szansę na podjęcie równej walki z dużymi sieciami zagranicznymi. Osobiście nie byłbym jednak aż takim pesymistą. Przykład sukcesu Dino pokazuje, że przy wykorzystaniu przewag konkurencyjnych oraz odpowiedniego modelu biznesowego sukces polskiej firmy na tym rynku jest jak najbardziej możliwy.

Czy polski handel oprze się inwazji takich firm, jak Amazon czy Alibaba. Obie wydają się coraz bardziej zainteresowane Polską.

Wspomniane w pytaniu firmy stosują proste analizy efektywności potencjalnych inwestycji. Jeżeli zdecydowałyby się w większym stopniu zaangażować na polskim rynku, musiałyby mieć dostęp nie tylko do centrów logistycznych, ale także stworzyć odpowiednią infrastrukturę prowadzonej działalności m.in. dział client service, rozliczeń finansowych itd., co wiąże się ze znacznymi kosztami. Zakładam, że z ich punktu widzenia chłonność polskiego rynku nie jest jeszcze na tyle duża by zdecydowali się na taki krok. Wciąż bardziej efektywne pozostają dla nich inwestycje w rozwój działalności w Europie Zachodniej np. w Niemczech. W Polsce udział online w całości sprzedaży to zaledwie ok. 5 proc., co jeszcze nie jest poziomem wystarczającym dla tego typu globalnych podmiotów. Inwestując w rozwój działalności na polskim rynku, blokowaliby zasoby, które można zainwestować gdzie indziej.

Inwestycje firmy Alibaba w Polsce to realny scenariusz?

Oczywiście, ale jeśli dojdzie do takich inwestycji, Alibaba będzie traktować Polskę raczej jako bazę ekspansji na rynki Unii Europejskiej. Podobnie jak zrobił to Amazon, firma ta mogłaby wykorzystać to, że mamy dobrych pracowników, rozwiniętą logistykę, relatywnie niższe koszty pracy, więc warto rozważyć lokalizację w Polsce centrum logistycznego, które otworzy drogę na rynki europejskie. To nie znaczy, że nagle Alibaba zechce koncentrować się na Polsce jako kluczowym rynku zbytu – z punktu widzenia skali oraz dojrzałości, dla tego typu dynamicznie rosnących spółek Polska nie znajduje się w centrum zainteresowania. Polska dopiero goni kraje Europy Zachodniej pod względem zamożności, co powoduje, że największe firmy zaczną się nam bliżej przyglądać, gdy będą już obecne na znacznie bardziej atrakcyjnych rynkach, takich jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy.

Marcin Petrykowski jest Dyrektorem Zarządzającym, Dyrektorem Zarządzania Współpracą z Klientami Strategicznymi EMEA oraz Dyrektorem Generalnym oddziału S&P Global Ratings w Polsce.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • klient tesco 08.06.2018

    jak się wk... i zrobi komuś krzywdę to pójdzie do więzienia w/g kodeksu karnego na wiele lat a może na zawsze.

  • nn 08.06.2018

    brawo propagandziści, miejcie jednak na uwadze, że młodsze pokolenia Polaków zaczynają myśleć samodzielnie i już wiedzą, że są od lat manipulowani, nie czyta i ogląda waszych czołowych gadzinówek, więcej siedzi na necie, gdzie prawda ma całkiem inne oblicze, co będzie, jak się wkur...., nie mogę się doczekać, kiedy to przyjdzie, a z pewnością przyjdzie

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.