03.10.2017/15:52

Masło jest tak drogie, że pojawiają się na nim zabezpieczenia antykradzieżowe

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie kostki masła, zaopatrzonej w tag antykradzieżowy. Zostało zrobione w hipermarkecie Auchan na warszawskim Ursynowie, gdzie 300-g kostka tego tłuszczu kosztuje ok. 10 zł. Z doniesień internautów wynika, że w innych sklepach też pojawiają się podobne zabezpieczenia – informuje dzienik.pl

Zdjęcie wykonał Krzysztof Berenda, komentując w poście, że coś musiało pójść nie tak w kraju, w którym masło ma zabezpieczenia antykradzieżowe. Dziennik.pl usłyszał w rozmowie z Dorotą Patejko, rzeczniczką Auchan Polska, że istotnie placówka na Ursynowie w drodze lokalnej decyzji dyrektora sklepu zabezpiecza duże osełki masła, kosztujące ok. 10 zł. Wynika to stąd, że inwentaryzacja wykazała naprawdę wysokie braki tego towaru. Sieć weryfikuje szczegółowo, z czego mogą one wynikać.

Już w połowie lipca wiadomoscihandlowe.pl informowały o znacznym wzroście cen hurtowych masła, które w ciągu półrocza zdrożało w Polsce o 28 proc. Podobna sytuacja miała miejsce w innych europejskich krajach, a w Niemczech i Holandii wzrosty przekroczyły 30 proc. W okresie od czerwca do grudnia ub.r. kontrakty na masło notowane na giełdzie Eurex zwiększyły się  z 3000 do 4500 euro za tonę, czyli o 50 proc. Po okresie stabilizacji, od maja nastąpiły kolejne, bardzo dynamiczne ruchy – tona masła na Eurex wystrzeliła do 6300 euro.

W połowie lipca Biedronka wprowadziła reglamentację masła sprzedawanego w promocji. A w sierpniu w mediach pojawiły się pierwsze prognozy, że mogą wystąpić niedobory tego produktu. Wśród przyczyn wzrostu cen masła na rynkach światowych eksperci wskazywali rosnące spożycie w Europie, USA i Chinach, związane m.in. ze zmianą stanowiska naukowców i dietetyków, którzy obecnie znacznie przychylniej patrzą na właściwości zdrowotne masła. niż jeszcze kilka lat temu. Na wzrost konsumpcji nałożyły się spadki produkcji w UE, związane m.in. z odwetowymi sankcjami Rosji, która nałożyła embargo na europejską żywność, a wcześniej była dużym odbiorcą unijnej produkcji.

Paweł Wyrzykowski, analityk rynków rolnych w BGŻ BNP Paribas prognozował przed miesiącem w rozmowie z agencją Newseria Biznes, że do końca roku masło nie powinno już znacząco drożeć, ponieważ zwiększy się podaż mleka na rynku unijnym. Również w Nowej Zelandii przewidywany jest wzrost podaży mleka, a co za tym idzie, produkcji masła. – Pod koniec roku na rynkach światowych należy się spodziewać obniżek cen masła. Jednak należy pamiętać o tym, że to niekoniecznie przekłada się od razu na półki sklepowe. Przewidujemy, że do końca roku ceny masła pozostaną na wysokim poziomie – prognozował ekspert.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • podejrzliwy konsument 04.10.2017

    Odnosze wrazenie, ze ktos chce wykonczyc nasze kapitalowo polskie mleczarnie i zalac rynek tanim maslem z zagranicy ktore pewnie bedzie mialo "specjalny sklad dla biednych konsumentow z Europy Srodkowo-Wschodniej"?

  • tołdi 03.10.2017

    Ceny masła są tak wysokie, że spada na nie popyt. Półki uginają się od masła, a chętnych coraz mniej. Do tego stopnia, że jest mnóstwo zwrotów z powodu końca terminu ważności. Markety zmuszone są wprowadzać promocje, aby pozbyć się takiego towaru - żeby dostać rabat, musisz kupić kilka sztuk! Natomiast masło klarowane już tak zdrożało, że nawet nie opłaca się go sprowadzać. Jak żyć?!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.