21.10.2016/11:10

Mięso i wędliny do wyrzucenia, czyli…

Zepsute, a także przeterminowane mięso i jego przetwory są produktami zagrażającymi zdrowiu publicznemu. Jako takie przestają być żywnością, zmieniając się w odpad.

Przeterminowane mięso i wędliny niosą ryzyko chorób zakaźnych, w związku z czym objęte są specjalnymi procedurami w ramach tzw. gospodarki o cyklu zamkniętym. Do ich zbierania, transportu i unieszkodliwiania uprawnione są jedynie zakłady utylizacyjne posiadające zatwierdzenie weterynaryjne na zagospodarowanie ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego kategorii 2. lub 3.

– Jest to sprawa kluczowa, bowiem produkt spożywczy, który jest zepsuty, przeterminowany, zawiera zanieczyszczenia, znajduje się w uszkodzonym opakowaniu, czyli taki, którego spożycie może spowodować negatywne skutki dla zdrowia lub życia człowieka, przestaje być żywnością i staje się odpadem. Przepisy prawa w sposób jednoznaczny mówią, że takie produkty odpady muszą być wycofane z rynku – wyjaśnia Jacek Leonkiewicz, ekspert ds. bezpieczeństwa zdrowia publicznego z biura doradczego Quattro. 

Składowanie i koszty utylizacji

Sklepy lub sieci sklepów współpracujące z firmami utylizacyjnymi powinny być przez nie wyposażone w specjalistyczny, odpowiednio oznakowany pojemnik, w którym wycofane z handlu mięso i wędliny należy gromadzić. – Takie produkty mogą być odbierane tylko przez wyspecjalizowane środki transportu, zatwierdzone i nadzorowane przez odpowiednią władzę weterynaryjną na podstawie umów zawartych na czas ustalony pomiędzy zainteresowanymi stronami lub na zasadzie jednorazowego zlecenia – mówi Ryszard Burzyński, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Utylizacyjnego.

Ile kosztuje utylizacja tego typu produktów? Ceny są ustalane indywidualnie w zależności od ilości oddawanych produktów, częstotliwości odbiorów, odległości od zakładu utylizacyjnego. Szacunkowo jest to mniej więcej 700 zł za tonę. 

Odpady są przetwarzane w różnoraki sposób, m.in. spalane (popiół wykorzystuje się do produkcji nawozu fosforowo-wapniowego) lub poddawane sterylizacji ciśnieniowej i suszeniu w zakładzie przetwórczym.

Problem zwrotów

Inaczej sprawa przedstawia się w przypadku postępowania z produktami o właściwej jakości zdrowotnej, które z punktów sprzedaży detalicznej lub hurtowej wracają ponownie do zakładów produkcyjnych. Podstawą jest, aby nie stanowiły one zagrożenia dla zdrowia konsumentów. Wspomniany proces powinien podlegać stosownym regulacjom prawnym, które nie będą ograniczać możliwości dalszego przetwarzania produktów, zmiany odbiorcy itp.  

– Generalnie problem tzw. byłej żywności powstającej w obrocie detalicznym do dzisiaj nie został prawnie uregulowany. Większość potencjalnych wytwórców odpadów ucieka od kosztów związanych z ich utylizacją, przekazując produkty spożywcze, których termin przydatności się kończy, do banków żywności. Cel jest szlachetny, ale nie ma żadnej gwarancji, że kiedy taka żywność trafi do odbiorcy, nie przekroczy terminów przydatności i nie stanie się odpadem – komentuje Jacek Leonkiewicz. Jego zdaniem część przeterminowanej żywności trafia też do odpadów komunalnych, co z kolei jest przyczyną rozwoju populacji gryzoni, zwłaszcza szczurów. 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Znamprawde 01.04.2018

    To nie trafia do fabryki mrożonek tylko na miejscu jest przemywane solanką i pakowane z nową datą duże fabryki pizzy mają ostre rygory higieniczne i dodają tanią szynkę konserwową ale świeżą podczas smażenia pizzy było by czuć odór padliny a takie pizze to w pubach robią w nocy jak wszyscy się schleją prawda jest taka że śmierdzący odpad leci prosto do śmieci i nikt tego nie sprawdza albo zostawiają kosze i kloszardzi wyżrą wszystko jak plaga szczurów stąd w marketach odradzam mięso mielone tam dodają te odpadki

  • ERA 22.10.2016

    Cichaczem trafia to wszystko do fabryki mrożonek - pizze, kluski z mięsem itd. palce lizać

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.