29.05.2018/10:16

Ministerstwo odpowiada Pawłowicz. Nie będzie odrębnych przepisów regulujących franczyzę, ale...

Obecnie w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii nie są prowadzone jakiekolwiek prace nad przepisami regulującymi kwestię franczyzy - zapewnia w odpowiedzi na interpelację posłanki Krystyny Pawłowicz (PiS) Mariusz Haładyj, podsekretarz stanu w MPiT.

Przypomnijmy, że Krystyna Pawłowicz w interpelacji napisała, że do jej biura poselskiego "zgłosiło się już kilkanaście osób, które straciły dorobek swojego życia w związku z zawarciem umowy franczyzowej z siecią Żabka oraz Eurocash (Delikatesy Centrum)". To skłoniło posłankę PiS do zapytania MPiT o ewentualne uregulowanie działalności sieci franczyzowych w Polsce.

W odpowiedzi Mariusz Haładyj przypomina, że w polskim systemie prawnym umowa franczyzy pozostaje umową nienazwaną. Tym samym nie ma przepisów bezpośrednio regulujących ten typ umowy. -  Strony zawierające umowy franczyzowe korzystają ze swobody zawierania i kształtowania umów, w szczególności uwzględniając specyfikę rodzaju działalności dla których są zawierane, skali przedsięwzięcia, czy specyfiki danej branży - napisał podsekretarz stanu w MPiT.

Haładyj zauważa jednak, że swoboda stron w kształtowaniu treści umowy franczyzowej nie jest całkowita. Oprócz związania przepisami ogólnymi Kodeksu cywilnego, bardzo często umowy takie zawierają w sobie elementy umów zlecenia, umów spółki, umów agencyjnych, umów licencyjnych i innych.

- Z tych względów muszą uwzględniać obowiązujące przepisy odnoszące się do każdej z tych umów nazwanych. Ponadto w każdym przypadku działalność stron, szczególnie franczyzodawcy, zazwyczaj strony silniejszej ekonomicznie i organizacyjnie, podlega ocenie z punktu widzenia regulacji dotyczących ochrony konkurencji - czytamy w odpowiedzi na interpelację Pawłowicz.

Jak podkreśla Mariusz Haładyj, w związku z powyższym ewentualne zmiany przepisów dotyczących franczyzy, które miałyby zmierzać do zapewnienia potencjalnie słabszej stronie (franczyzobiorcy) pozycji partnerskiej w relacjach umownych oraz zapewniać możliwość obrony w sytuacjach konfliktowych "musiałyby zostać wprowadzone bądź w ramach przepisów cywilnych, zapewne w Kodeksie cywilnym, bądź w ramach regulacji dotyczących ochrony konkurencji".

- O ile przepisy mogą regulować warunki graniczne dla pozycji stron kontaktu, co jednak zawsze wymaga najwyższej ostrożności, o tyle trudno byłoby, jak się wydaje, zaproponować mechanizmy obrony inne niż odwołanie do sądu. Ewentualnie możliwe do rozważenia byłoby skorzystanie z drogi zgłoszenia naruszenia przepisów o ochronie konkurencji, które to rozwiązania są dostępne dla przedsiębiorców już w obecnym stanie prawnym - wskazuje podsekretarz stanu w MPiT.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.