25.02.2020/12:12

Ministerstwo Zdrowia przeciwne sprzedaży alkoholu przez Internet

Ministerstwo Zdrowia broni zakazu handlu alkoholem online, powołując się na ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Urząd argumentuje, że celem ustawy jest m.in. fizyczne ograniczenie dostępności alkoholu. Zwraca też uwagę na możliwość nadużywania zakazu sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim, a także na potencjalne łamanie regulacji dotyczących reklamy napojów alkoholowych.

Ministerstwo Zdrowia wskazuje na wymierne korzyści wynikające z obowiązującego całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu przez Internet, i zwraca uwagę, że ograniczanie dostępności fizycznej napojów alkoholowych jest, w opinii Światowej Organizacji Zdrowia, jednym z trzech najskuteczniejszych narzędzi profilaktyki i rozwiązywania problemów związanych z używaniem alkoholu.

„Obecnie dostępność fizyczna napojów alkoholowych wciąż znajduje się na wysokim poziomie. W 2018 r. liczba osób przypadających na punkt sprzedaży napojów alkoholowych wynosiła 295, zaś liczba osób przypadających na punkt sprzedaży napojów alkoholowych powyżej 18 proc. zawartości alkoholu – 399. Choć na przestrzeni ostatnich 10 lat zauważalny jest niewielki, ale stały spadek dostępności zarówno w przypadku wszystkich punktów, jak i w kategorii punktów sprzedających napoje zawierające powyżej 18 proc. alkoholu, to wskaźniki te wciąż należy uznawać za zbyt wysokie.” – argumentuje MZ.

Urząd zwraca też uwagę, że w przypadku rozpatrywania kwestii sprzedaży napojów alkoholowych za pośrednictwem Internetu, równie istotnym faktem jest możliwość wystąpienia nadużyć związanych ze sprzedażą tych wyrobów osobom niepełnoletnim oraz nietrzeźwym, co jest zabronione. Zdaniem urzędników, obecnie prowadzenie sprzedaży napojów alkoholowych przez Internet nie stwarza należytych gwarancji prowadzenia działalności w rzetelny sposób.

„Kolejną kwestią, która nie może zostać niezauważona, jest prezentowanie oferty sprzedaży przez podmioty, które prowadziłyby sprzedaż w Internecie. Wskazać należy na przepisy ustawy dotyczące reklamy napojów alkoholowych oraz m.in. fakt, że podmiot nie ma możliwości ograniczenia dostępu do prezentowanych treści osobom, do których nie są one adresowane. W przypadku prezentowania oferty przedstawiającej asortyment podmiotu w ten sposób, odbiorcą treści może stać się każdy użytkownik Internetu, co mogłoby wiązać się z możliwością zastosowania reklamy niedozwolonej.” – podsumowuje argumentację Ministerstwo Zdrowia.

Warto przypomnieć, że polskim prawie nie ma bezpośredniego zakazu sprzedaży alkoholu online. Kwestie te reguluje ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, uchwalona w 1982 r., gdy Internet jeszcze nie funkcjonował. Jednak kolejne wyroki sądów administracyjnych, w tym orzeczenie NSA z 2016 r., jednoznacznie przesądzają tę kwestię. NSA stwierdził, że gdy sprzedający online dostarcza alkohol do miejsca wskazanego przez kupującego i tam następuje wydanie towaru nabywcy, to w tym właśnie miejscu dochodzi do przeniesienia własności rzeczy, co stanowi realizację zawartej umowy sprzedaży. Ponieważ miejsce wydania rzeczy nie jest miejscem prowadzenia działalności, wskazanym w zezwoleniu na sprzedaż alkoholu, dochodzi do zrealizowania skutku umowy sprzedaży poza tym sklepem, co oznacza naruszenie warunków zezwolenia.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Wojtek 26.02.2020

    Wystarczy, żeby skutek sprzedaży był w miejscu prowadzenia działalności, a kurier zamówiony i opłacony przez klienta, a nie przez sprzedawcę. Klient zawierałby umowę na miejscu, następnie kurier, który ma umowę z klientem i działa w jego imieniu i na jego rzecz, odbierałby paczkę z trunkami. I tak cała zawiłość prawna stawiana przez sądy poszła w d.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.