17.11.2020/11:57

Mniej promocji niż rok temu. Nawet 80 proc. spadek w niektórych formatach

Największe spadki liczby promocji w I półroczu br. widać w branży artykułów dziecięcych (-79 proc.), w sieciach RTV i AGD (-43 proc.) oraz w hipermarketach (-27 proc.). Ogólnie w sklepach ogólnie było o 15 proc. mniej promocji niż rok temu - wynika z raportu AdRetail, Hiper-Com Poland i UCE Research przygotowanego na podstawie analizy 2,3 mln promocji.

W I półroczu tego roku sieci handlowe ogólnie zrobiły w gazetkach o 15 proc. mniej promocji niż w analogicznym czasie 2019 roku. Według ekspertów, IV kwartale ub.r. sieci mogły uzgodnić z producentami podobny plan promocyjny co rok wcześniej, a nawet bogatszy. Jednak musiały ograniczyć ilość akcji ze względu na pandemię, lockdown i przeniesienie znacznej części sprzedaży do e-commerce.

Mniejsze redukcje niż we wspomnianych wyżej formatach, przeprowadziły drogerie i apteki – 14 proc., cash&carry – 8 proc., supermarkety – 7 proc., a także sieci convenience – 6 proc. Wzrosty poniżej 10 proc. były tylko w dyskontach, sieciach typu DIY i hurtowniach. Ubiegłoroczny poziom utrzymały jedynie sklepy z art. z kategorii kultury i rozrywki.

Zdaniem dr Urszuli Kłosiewicz-Góreckiej spadek promocji w sklepach z art. dziecięcymi wynikał z tego, że Polacy przenieśli swoje zakupy do dyskontów. Ich oferty są równie atrakcyjne co specjalistycznych sieci. – Konsumenci mogą kupować produkty dla dzieci niejako przy okazji codziennych zakupów, ograniczając liczbę odwiedzanych miejsc. To w czasie pandemii ma istotne znaczenie – wyjaśnia.

Andrzej Faliński zauważa, że konsumenci skoncentrowali się na kupowaniu niezbędnych produktów. Redukcja zakupów w takich kategoriach, jak zabawki czy RTV-AGD, poskutkowała zawężeniem promocji. Kosztowne akcje niewiele mogły w tej sytuacji zmienić, więc zaniechano ich. Spadła też pozycja hipermarketów, oferujących bardzo szeroki asortyment, bo klienci nie byli nim zainteresowani.

Trudna sytuacja w handlu wielkopowierzchniowym był widoczna już od dłuższego czasu, a pandemia COVID-19 tylko ją zaostrzyła. W trakcie trwania koronakryzysu klienci drastycznie ograniczyli wizyty w hipermarketach.

Z kolei największy przyrost promocji zanotowały dyskonty (wzrost o 9 proc.), następnie sklepy typu DIY (5 proc.) oraz hurtownie (o 3 proc.). W sklepach z art. z kategorii kultury i rozrywki nic się nie zmieniło.

Yves Frerot z Hiper-Com Poland zauważa, że w okresie narodowej kwarantanny zdecydowaną przewagę uzyskały sklepy relatywnie bliskie konsumentowi. W tym wypadku prym wiodły dyskonty. Natomiast wiele słyszeliśmy o domowych remontach z racji zaistniałej sytuacji. I to mogło mieć wpływ na wyniki sieci z branży DIY.

Andrzej Faliński przewiduje, że jeśli dojdzie do ponownego lockdownu – co jest prawdopodobne, to ograniczenie podaży i aktywności handlowej wygasi akcje promocyjne. Nie będzie popytu na inne artykuły niż te niezbędne. Zarabiać będą tylko niektóre formaty, głównie dyskontujące i same dyskonty. Przekaz promocyjny będzie bardzo wąski i podkreślający niskie ceny tylko niezbędnych produktów. Jeśli do ww. sytuacji jednak nie dojdzie, to promocje wybuchną, bo handel i produkcja będą chciały szybko odbudować rynek.

Analiza powstała na zlecenie programu AdRetail Inspirio. Przygotowali ją eksperci z centrum analiz grupy AdRetail, agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland oraz platformy analityczno-badawczej UCE Research.

Sprawdzono ponad 2,3 mln promocji pochodzących z gazetek wydawanych w całym I półroczu 2020 roku. Wyniki porównano z danymi z analogicznego okresu ub.r. Pod uwagę wzięto dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience, cash&carry, hurtownie, drogerie i apteki, sieci DIY, RTV-AGD, a także sklepy dziecięce oraz z art. z kategorii kultury i rozrywki.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także