23.09.2021/12:14

Morawiecki i Tusk kłócą się o ceny chleba. Na ile bochenków stać Polaków? Sprawdzamy twarde dane [TYLKO U NAS]

Ceny chleba stały się ostatnio nie tylko handlowym, społecznym, ale przede wszystkim politycznym tematem. Opozycja zarzuca rządowi, że ceny poszły w górę, a rząd tłumaczy się, że nie tylko ceny, ale i wynagrodzenia. Dlatego sprawdzamy, ile bochenków chleba można było kupić za przeciętne wynagrodzenie od 2010 roku. Z wyliczeń widać, że Polaków od 2017 roku stać na coraz mniej pieczywa.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich
W ramach Prenumeraty WH Plus także:
  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET
Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Mariusz 13.09.2022

    Ale człowiek samym chlebem nie żyje. Teraz myślę,że większość Polaków pracuje na opłaty,media. Jak ktoś ma wzięty kredyt,to musi kombinować jak przeżyć z miesiąca na miesiąc. P0 kradło dla siebie.PiS się dzieli trochę z narodem,ale co z tego,jak zabiera potrójnie. Morawiecki narzeka na rządy Tuska,a sam był wtedy jego doradcą. Wart jeden drugiego i tyle w temacie.

  • JJ 27.09.2021

    Pan Piotr się zagotował i bardzo dobrze, bo ten wykres jest na siłę upiększony, a sytuacja przeciętnego Polaka jest dużo gorsza niż wynikałoby to z wykresu.

  • Zizu 27.09.2021

    Pan Piotr się zagotował :D Przecież tu chodzi o skalę, nic więcej. W dodatku w tekście jest to opisane. Nikt nie kupuje tysięcy bochenków chleba i nie każdy człowiek kupuje taki sam, opisywany przez GUS chleb. Jeśli zarzuca się komuś niemyślenie, to samemu warto trochę pomyśleć ;)

  • Piotr 27.09.2021

    Agata Kinasiewicz oraz Subiektywnie o finansach. Kiedy wreszcie szanowni dziennikarze zrozumiecie, że "Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw" nie ma NIC wspólnego z tym co Pani Kinasiewicz nazywa wynagrodzeniem statystycznego Polaka.
    Statystyczny Polak zarabia część tej kwoty. Może więc pora na odrobinę rzetelności a nie powtarzanie rządowych farmazonów?
    Dla przykładu. Mediana (czyli średnie zarobki) zarobków w 2018 roku była o blisko 20% niższa od przecietnego farmazonu które nazywa Pani "statystyczną pensją Polaka". Więcej. Najczęściej wypłacaną pensją w 2018 roku było 2400zł brutto.
    To pokazuje jakie idiotyzmy Pani wypisuje.
    Chwilą milczenia już pominę obliczenia z pensji brutto. Żenada.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.