28.11.2016/08:27

Napad na sklep – jak się zachować?

Nie prowokować napastnika, nie odcinać mu dróg ucieczki, nie ufać sprawcy. To jedne z podstawowych zasad, jakich według policyjnych psychologów warto przestrzegać w razie napadu na sklep. O czym jeszcze pamiętać?

Napad na sklep. Pobita ekspedientka”, „25‑latek groził sprzedawcy bronią – zabawką”, „Bandyta przyłożył ekspedientce nóż do szyi”… Tytuły artykułów z polskiej prasy nie pozostawiają wątpliwości co do skali i brutalności ataków na placówki handlowe. Zachowania i reakcje napastników są przy tym różne. Gdy w maju w Gdyni sprzedawca zachował zimną krew i spokojnie wytłumaczył przestępcy, że kasa jest praktycznie pusta, ten nie wdawał się w dyskusję i wybiegł ze sklepu. Mniej szczęścia miał właściciel placówki w powiecie szydłowieckim. Kiedy dwóch bandytów wtargnęło do budynku i nie znalazło gotówki, dotkliwie pobili mężczyznę stojącego za ladą. Podobny los spotkał ekspedientkę z Drewnicy. Zamaskowani napastnicy zażądali pieniędzy i nie chcieli uwierzyć, że w kasie jest zaledwie 50 zł, więc pobili sprzedawczynię. Z kolei w Gliwicach mężczyzna wszedł do sklepu, wyciągnął nóż i zażądał pieniędzy. Ekspedientka broniła kasy, ale napastnik ją odepchnął. Uciekł z 200 zł.

W przypadku placówek handlowo‑usługowych sprawca zwykle stara się zasłonić głowę i twarz, wykorzystuje do tego elementy odzieży takie jak kaptur, czapka typu kominiarka czy szalik. – Celem ataku jest najczęściej osoba dysponująca pieniędzmi (kasjer, właściciel itp.). Chcąc wywrzeć na niej odpowiednie wrażenie, napastnik może posługiwać się atrapą broni, nożem lub innym niebezpiecznym narzędziem. Po dokonaniu przestępstwa sprawca stara się szybko oddalić z miejsca zdarzenia – opisuje sierż. sztab. Michał Gaweł z Komendy Głównej Policji.

Pytany o to, w jaki sposób postępować w przypadku rozboju, wyjaśnia, że wszystko będzie zależało od szeregu okoliczności, np. od zachowania sprawcy (jego desperacji) czy realności spełnienia groźby. – Przede wszystkim trzeba ocenić, czy istnieje rzeczywiste ryzyko utraty zdrowia lub życia i czy warto narażać zdrowie i życie dla rzeczy, które chcą ukraść napastnicy. W większości przypadków sklepy są ubezpieczone od tego rodzaju zdarzeń i narażanie się może nie mieć sensu – podkreśla Michał Gaweł.

– Napad najczęściej jest zdarzeniem traumatycznym zarówno dla osób znajdujących się w placówce przypadkowo, jak i dla pracowników. To nagła, niespodziewana i groźna sytuacja. W takich przypadkach występuje silny stres, przez co nasze procesy poznawcze [pamięć, myślenie, postrzeganie, uwaga – red.] podlegają zakłóceniu przez rosnący poziom emocji – wyjaśnia Agnieszka Klein, psycholog z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. – Strach jest naturalną reakcją na zagrożenie, ale nie można pozwolić, by nami zawładnął – dodaje. I zaznacza, że w sytuacji stresu zarówno sprawca, jak i osoby postronne nie myślą racjonalnie, toteż warto z wyprzedzeniem zapoznać się i przyswoić sobie ogólne zasady zachowania się w przypadku napadu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.