28.01.2016/14:16

NASZ KOMENTARZ: Konkurencja czeka na ruch Biedronki

Sieć Biedronka będzie teraz dużo uważniej obserwowana przez konkurentów niż dotychczas. Nie tylko dlatego, że jest rynkowym liderem, ale również z tej przyczyny, że jest głównym punktem odniesienia pod względem poziomu cen dla całej konkurencji. Nikt nie odważy się podnieść cen, jeśli pierwsza nie zrobi tego Biedronka. Firmy będą czekać na ruch dyskontera.

Autor: Łukasz Stepniak



Nie ma chyba na polskim rynku sieci handlowej, która ustalając własne ceny i rozmawiając z dostawcami nie brałaby pod uwagę tego, jakie ceny towarów (szczególnie z grupy produktów podstawowych) ma w swoich sklepach Biedronka. Nowy podatek to dodatkowe obciążenie dla sieci handlowych. Nową daninę zapłacą głównie dostawcy, ale wydaje się, że sieci – podobnie jak banki - mocniej sięgną także do portfeli klientów.

Czy Biedronka podniesie ceny? Po ogłoszeniu przez resort finansów założeń do ustawy o opodatkowaniu handlu detalicznego, wiemy, że Biedronka zapłaci ok. 500 mln zł nowej daniny. Dużą część tej kwoty pokryją dostawcy, z którymi sieć współpracuje. Firmy będą musiały poprawić procesy lub zmieniać receptury produktów, być może oszczędzając na jakości. Kolejne kwoty sieć będzie mogła zaoszczędzić na poprawie sprawności operacyjnej – to jednak niewielkie sumy, bo Biedronka ma jeden z najbardziej efektywnych systemów logistycznych w branży.

O oszczędności na pracownikach będzie trudno. Więcej pracy dołożyć raczej się nie da, zwłaszcza że związki zawodowe czuwają. Co istotne, o pracownika w handlu jest w Polsce coraz trudniej, konieczne stało się więc podtrzymanie stosunkowo wysokich płac, aby utrzymać ludzi w sklepach na dłużej. Być może firma zdecyduje się na kolejną restrukturyzację na wyższych szczeblach menadżerskich.

Na ograniczenie wydatków inwestycyjnych, czyli zmniejszenie liczby otwarć nowych sklepów (obecnie ok. 100) i ograniczenie planu modernizacji sklepów Biedronka nie może sobie raczej pozwolić. Podobną sytuację mamy z wydatkami na marketing i reklamę, które w stosunku do rynkowego rywala, firmy Lidl są znacznie mniejsze. Biedronka bardziej wstrzemięźliwie podchodzi do wydatków reklamowych, a zamiast tego stara się wykorzystywać potencjał promocyjny zapewniany przez rozbudowaną sieć ponad 2600 sklepów.

Gdzie jeszcze można szukać oszczędności? Jeronimo Martins Polska było jak dotąd firmą wyróżniającą się wśród przedsiębiorstw handlowych uczciwością w odprowadzaniu podatku CIT. W ostatnich latach była to kwota mniej więcej 300 mln zł rocznie, podczas gdy wielu gigantów handlowych płaciło bardzo skromne sumy, bądź nie płaciło CIT w ogóle. Teraz, po wprowadzeniu nowej, specjalnej daniny, pojawi się pytanie: czy opłaca się dalej być uczciwym?

Wydaje się, że koniec końców Biedronka część kwoty nowego podatku będzie musiała wziąć na siebie. Czy akcjonariusze się na to zgodzą? Raczej nie.

Część daniny od handlu zapłacą więc klienci. Jednak nie płacąc za mleko, cukier, czy mąkę (za nie zapłacą dostawcy), ale za droższe, wysokomarżowe produkty – te które kupuje się „przy okazji”.

Trudno mieć wątpliwości, że Biedronka dość łatwo – w porównaniu z mniejszymi graczami - przełknie nowy podatek. Dość optymistycznie na dodatkowe koszty patrzą także analitycy i gracze giełdowi, którzy chętnie kupowali ostatnio akcje spółki Jeronimo Martins notowanej na parkiecie w Lizbonie.

Wracając do Biedronki jako punktu odniesienia dla cen w innych sieciach, należy zauważyć, że jeśli firma ta nie zdecyduje się na podwyżki, konkurencja będzie starała się utrzymać różnicę na dotychczasowym poziomie, przynajmniej przez pewien czas. Największy problem – jak zwykle  - będą miały średniaki, czyli sieci, które nie mają wystarczającej siły zakupowej, aby odbić sobie większość kosztów na dostawcach, ani nie mają skali, która efektywnie pokrywałaby koszty np. transportu i logistyki.

Jeśli Biedronka weźmie konkurencję na przetrzymanie, to w ciągu kolejnych kilkunastu miesięcy możemy mieć do czynienia ze znacznym pogorszeniem kondycji finansowej części firm handlowych, ograniczeniem inwestycji, czy podwyżkami cen, które przełożą się na obniżenie ich konkurencyjności.

AAAA!! Biedronkę będą obserwować także bardzo wnikliwie urzędniczy z resortu finansów i UOKiK!

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.