27.11.2020/15:41

Nie ma handlu przyszłości bez spółdzielczych sklepów spożywczych

Sklepy spożywcze zmieniają się z duchem czasu i korzystają z nowych technologii, by odpowiedzieć na potrzeby współczesnego konsumenta. Jednocześnie nie zamierzają rezygnować ze swojej spuścizny i wyznawanych wartości.

O europejskiej spółdzielczości konsumenckiej mówił podczas Retail & FMCG Congress 2020 Mathias Fiedler, prezes Euro Coop - organizacji zrzeszającej 7 tys. różnych spółdzielni z 19 europejskich krajów, posiadających łącznie 94 tys. sklepów, zatrudniających 750 tys. pracowników i odpowiadających za 60 mld euro przychodu rocznie. Dane te plasują europejskie Co-opy na drugim miejscu w handlu detalicznym na Starym Kontynencie.

Mathias Fiedler wskazywał, że choć spółdzielnie konsumenckie modernizują się, to nie zmienia się w nich podejście do biznesu. - Musimy być biznesem rentownym, ale zysk nie jest dla nas czymś najważniejszym. Zysk jest narzędziem do prowadzenia dobrego biznesu, a nie celem tego biznesu. To coś bardzo szczególnego, co rzeczywiście odróżnia nas na rynku - wskazał prezes Euro Coop.

Spółdzielczość konsumencka (spożywcza) jest w Europie mocno zróżnicowana. Przykładowo, w Finlandii zaangażowanych jest w nią aż 80 proc. populacji (ewenement na skalę światową), a w Estonii 60 proc. Z kolei udziały rynkowe samych spółdzielni w całym rynku spożywczym wynoszą: 46 proc. w Finlandii (S Group), 20 proc. we Włoszech i w Estonii, a 19 proc. na Słowacji.

Sam ruch spółdzielczy wywodzi się z Manchesteru w Anglii (1844 r.). - Zachowaliśmy tamte zasady pracy z ludźmi i z towarami, rozwijaliśmy je, ale w głębi serca wciąż jesteśmy zorientowani na ludzi i na demokratyczny aspekt - wskazywał Fiedler.

Dodał, że współcześnie sklepy spółdzielcze potrafią przodować w innowacjach. Przykładowo, norweski Coop wdrożył czynny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu sklep bez kasjerów, w pełni samoobsługowy. - Takie sklepy to coś, czego musimy spróbować, by być innowacyjnym i być na przedzie w kwestii rozwoju - tłumaczył prezes Euro Coop.

Inny przykład to wykorzystywanie rzeczywistości rozszerzonej (AR) przez Coop w Szwecji. - Dzięki tej idei możemy łączyć klienta z informacjami o produkcie, można też wizualizować rzeczy. Musimy stosować Big Data. Wiemy dużo o naszych członkach, konsumentach i klientach, ale chcemy to wykorzystać do wykonania większego skoku technologicznego, a nie by sprzedawać tę bazę komuś trzeciemu do wykorzystania i zarobić na tym wielkie pieniądze - podkreślił Mathias Fiedler. Jako inne wyzwanie wskazał rozwój e-commerce oraz łączenie kanału online ze spółdzielczymi sklepami stacjonarnymi.

"Market przyszłości" w wydaniu spółdzielczym ruszył też we włoskim Mediolanie. O tym sklepie pisaliśmy już na portalu wiadomoscihandlowe.pl - kliknij, aby przeczytać więcej na ten temat.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także