19.08.2020/11:55

Nie ma już w Polsce niemieckich sieci handlowych [FELIETON]

Czy określenie sieci handlowej mianem "niemieckiej" może godzić w jej wizerunek? Jeden z dużych detalistów działajacych na polskim rynku próbuje przekonać naszą redakcję, że tak.

Sieci handlowej, o której mowa, nie spodobał się jeden z opublikowanych na portalu wiadomoscihandlowe.pl tekstów na jej temat. A w zasadzie nie jeden tekst, lecz jedno słowo, "niemiecki", którego użyliśmy na określenie firmy, by uniknąć powtórzeń w artykule. Czyniliśmy to wcześniej setki razy, podobnie jak piszemy o portugalskiej Biedronce, duńskim Netto, francuskim Carrefourze, Intermarche czy Auchan, czy rosyjskim Mere.

- Będę niezmiernie wdzięczna za usunięcie/zmianę określenia "niemiecki" w kontekście (tu nazwa firmy - red.) w artykule w Państwa serwisie - poprosiła nas przedstawicielka sieci. - (Ponownie nazwa firmy) jest polską spółką narodową i odprowadza podatki w Polsce, dlatego nazywanie jej jako niemiecka poniekąd godzi w jej wizerunek. Dodatkowo, wie Pan Panie Redaktorze, jak Polacy reagują na "niemiecki"... Bardzo nam na tym zależy. (...) Bylibyśmy wdzięczni, jeśli udałoby się zmienić w artykule to określenie, które niestety jednak jest przez wiele osób źle kojarzone - dodała autorka prośby.

Miejmy to za sobą: nie, nie zdradzimy, o jaką firmę chodzi, ani nawet w którym segmencie rynku handlowego w Polsce działa ten podmiot. Nie zależy nam bowiem na piętnowaniu konkretnej sieci za przytoczoną powyżej prośbę. Zamiast tego chcemy zwrócić uwagę na smutne zjawisko, bez wątpienia będące konsekwencją rozpętanej w kampanii wyborczej przez polityków (wszyscy wiemy, których) i media (wszyscy wiemy, które) nagonki na Niemcy, Niemców, niemieckie firmy i niemieckie produkty.

To oczywiste, że międzynarodowe firmy obecne w Polsce starają się podkreślać na każdym kroku aspekty swojej "polskości". Dotyczy to także sieci handlowych, które chwalą się, ile polskich produktów mają w ofercie, z iloma polskimi producentami współpracują, ilu pracowników zatrudniają w Polsce i ile podatków u nas płacą (nawet, gdy transferują zyski za granicę). Każdy chce podpiąć się pod raczkujący w naszym kraju trend "patriotyzmu zakupowego" i raczej nie powinno to nikogo dziwić.

Gdy portugalska Biedronka nawołuje "Kibicuj naszym" podczas piłkarskiego meczu Polska-Portugalia, korzysta z faktu, że ponad 80 proc. Polaków uważa ją za sieć polską (którą kiedyś była, za czasów Mariusza Świtalskiego). To chyba najlepszy dowód na to, że rozeznanie Polaków w rynku jest niewielkie, a swojsko brzmiąca nazwa - w zestawieniu ze sponsoringiem reprezentacji narodowej - są w stanie zdziałać wizerunkowe cuda. Polskie sieci takie jak Polomarket, Topaz, czy Arhelan, mocno akcentują w komunikacji swoją polskość nie dlatego, że ktokolwiek ją kwestionuje, lecz dlatego, że społeczeństwo deklaruje, iż chce kupować krajowe produkty w polskich sklepach. Jak owe deklaracje mają się do rzeczywistości, to już inna kwestia.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

  • Hans 26.08.2020

    Won do siebie !!!!

  • Luzik 25.08.2020

    Scenka - „W życiu u Niemca nie kupię!” Tato, ale tu pracuje moja żona, mój przyjaciel dostarcza tu warzywa, a dzieciom u mojego syna w szkole ta firma zasponsorowała komputery?! „U Niemca nie kupię, i już! Tylko polskie! Masz tu kluczyki od golfa i jedź kup mi coś polskiego! Cytryny na przykład...”. Kurtyna

  • Po prostu nick 24.08.2020

    Pani przedstawicielka chyba sobie jaja robi albo ma wszystkich za głupków. Spółka polska może mieć 90% udziałów niemieckich i dalej będzie "polską spółką". Spółkę w Polsce rejestruje się ze względów fiskalnych, prawnych, rozliczeniowych, itd. To tylko wehikuł. A kapitał i właściciel wehikułu - niemiecki. Nie mydlić ludziom oczu. Gdyby to ode mnie zależało to kazałbym umieszczać na każdym sklepie oraz na jego paragonach wyraźne oznaczenie z jakiego kraju firma pochodzi. To samo na czasopismach i prasie codziennej,a nawet portalach internetowych.

  • Po prostu nick 24.08.2020

    Pani przedstawicielka chyba sobie jaja robi albo ma wszystkich za głupków. Spółka polska może mieć 90% udziałów niemieckich i dalej będzie "polską spółką". Spółkę w Polsce rejestruje się ze względów fiskalnych, prawnych, rozliczeniowych, itd. To tylko wehikuł. A kapitał i właściciel wehikułu - niemiecki. Nie mydlić ludziom oczu. Gdyby to ode mnie zależało to kazałbym umieszczać na każdym sklepie oraz na jego paragonach wyraźne oznaczenie z jakiego kraju firma pochodzi. To samo na czasopismach i prasie codziennej,a nawet portalach internetowych.

  • Lokals 21.08.2020

    Faktycznie, CCC czy Reserved bardzo epatują swoją polskością za granicą.

  • Duduś 20.08.2020

    Ja np. nie kupuję w firmach państwowych , kontrolowanych przez aparat pisowski bo pieniądze idą tam na nadmierne pensje funkcjonariuszy Pisu i na walkę Pisu z demokracją w Polsce.

  • Zakłamywanie faktów w niemieckim wydaniu 20.08.2020

    Właścicielami Lidla, Aldi i Kauflanda są Niemcy, stąd te sklepy są niemieckie a operują na terenie polski. Czy stacje paliwowe w Orlenie w Niemczech są niemieckie? Nie pasuje wam przyrostek niemieckie to drogi Lidl czy Aldi zamknijcie polski biznes. Problem z głowy. Może jeszcze II wojna światowa była rozpoczęta przez Polaków a nie Niemców.

  • kumatyGosc 20.08.2020

    Nie będzie Niemiec mowil nam jak mamy go nazywać. Firmy handlowe takie jak LIDL, Kaufland, Rossmann, Aldi to NIEMIECKIE firmy i koniec. My jesteśmy dla nich rynkiem zbytu i tanią siła roboczą i TRZEBA to podkreślać. A skojarzenia ludzie mają słuszne - Niemcy zawsze nas doili i są naszym wrogiem od 1000 lat i to się nigdy nie zmieni.

  • kumatyGosc 20.08.2020

    Nie będzie Niemiec mowil nam jak mamy go nazywać. Firmy handlowe takie jak LIDL, Kaufland, Rossmann, Aldi to NIEMIECKIE firmy i koniec. My jesteśmy dla nich rynkiem zbytu i tanią siła roboczą i TRZEBA to podkreślać. A skojarzenia ludzie mają słuszne - Niemcy zawsze nas doili i są naszym wrogiem od 1000 lat i to się nigdy nie zmieni.

  • Twoja stara 20.08.2020

    A oni mogą na nas psioczyć
    I wymagaj j niemieckiego w polskich sklepach chyba ich pojeballlloooooo

  • free 20.08.2020

    no tak, Kaufland, Lidl i Media Markt, wszystkie te są rodzime, polskie bo w Polsce, promują swoje towary wizerunkami polskich królów i mydlą Polakom oczy, że polskie produkty sprzedają!!! w Lidlu jest tylko 3% polskich (pytanie na ile oni są jeszcze polscy) dostawców!!! A ile Polacy maja sieci w Niemczech??? nie mają bo Niemcy tylko swoje a nawet ruskie wolą, a nie polskie. Niemiecki kapitał, jeszcze niejeden zapewne z czasów okupacji polskiej! Tak jak obozy w Oświęcimiu, Treblince czy setkach innych miejsc były niemieckie, czego się teraz wstydzą i wypierają, przypisując im polskość ( niemieckie brukowce nierzadko piszą o polskich obozach koncentracyjnych) tak niemieckie sieci są niemieckie i na każdej powinna powiewać niemiecka flaga, żeby Polacy wiedzieli, u kogo kupują!!! nie minęło nawet 100 lat od okupacji i mamy drugą bezkrwawą okupację gospodarczą!!! Jak się wstydzą to niech się wynoszą z Polski, jak tam nie kupuję!

  • Wierna klientka niemieckiego sklepu 20.08.2020

    A mnie się kojarzy ciągle , że niemieckie znaczy dobrej jakości , ja słynna "słynna niemiecka chemia" .

  • #Duda2020 20.08.2020

    Pan Paweł J. widzę załamany, że przegrał jego kandydat i wylewa swoje żale pod pretekstem w/w artykułu.

  • Dostawca 20.08.2020

    Tak te sieci są wyczulone na ten aspekt zwłaszcza jak mają sklep w miejscowości która nie do końca ma dobre wspomnienia z tym narodem. Moim zdaniem można to uszanować, tylko niech nie mówią że są tak na Polskich dostawcach skoncentrowani bo w ostatnim okresie moim zdaniem zwiększają zakupy ze swoich niemieckich central kosztem polskich dostawców

  • Eks klient "niemieckiego" sklepu 20.08.2020

    Od dziś robię zakupy w sklepie który się siebie nie wstydzi.

  • przedsiębiorca 20.08.2020

    Polska firma próbująca sprzedać swoje towary lub usługi na rynku niemieckim ma 10 razy mniejsze szanse (niezależnie od jakości i ceny) od rodzimej niemieckiej. Fakt znany od lat. Szkoda, że pan Paweł o tym nie słyszał. A przecież jest to wystarczający powód żeby Niemców kochać i wspierać w Polsce, kosztem naszych firm.

  • Lala 20.08.2020

    Jakie polskie sieci sklepów działają na rynku niemieckim czy jest ich tak dużo jak w Polsce

  • Pomarancza 19.08.2020

    Nie trzeba sobie wyobrazac odwrotnej syuacji, wystarczy sprawdzic, ze w Niemczech np. Orlen dziala pod marka Star, dziwne?

  • Bartek 19.08.2020

    Skoro ta siec potwierdza, ze płaci podatki w Polsce i prosi, zęby nie nazywać jej "niemiecką" czy możecie przeprowadzić dziennikarskie śledztwo i sprawdzić jak wygląda rzeczywiście sytuacja.
    Sprawdzić gdzie jest zarestrowana spółka, jaki % jest płacone jako know how, jaki % to koszty marketingowe, jaki % stanowią opłaty wewnętrzne itd. Zrobić np. takie porównanie do Państwowej spółki.

  • Menager Jeronimo Martins 19.08.2020

    ahhh. Ten LIDL :) Faktycznie on taki polski

  • Kasztelan 19.08.2020

    Proponuję tej sieci zainwestować i wykupić reklamy w Wiadomościach Handlowych. Jak kasa wpłynie na konto redakcji to w kolejnych artykułach słowa "wrażliwe" już się nie pojawią. I to nie dotyczy tylko WH, tak po prostu jest jeśli chce się mieć coś ekstra od mediów

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także