08.04.2021/10:22

Nieoczekiwany skutek pandemii. W Stanach Zjednoczonych zabrakło... ketchupu

W związku z pandemicznymi restrykcjami w USA brakuje ketchupu, a zwiększony popyt na jednorazowe saszetki tego produktu sprawił, że ich cena rośnie. Nic dziwnego, że Kraft Heinz, największy producent tego wyrobu, zdecydował się na uruchomienie dwóch nowych linii produkcyjnych, dzięki czemu zwiększa moce przerobowe o jedną czwartą.

Co dokładnie spowodowało problemy ketchupowe w Stanach Zjednoczonych? Wszystkiemu winne są zmiany związane z obostrzeniami sanitarnymi i zaleceniami amerykańskiego odpowiednika polskiego sanepidu. W przyfabrycznych stołówkach czy restauracjach odchodzono od ogólnodostępnych i dużych opakowań na rzecz małych saszetek z pojedynczą porcją ketchupu.

Braki towaru sprawiły, że według Wall Street Journal od stycznia 2020 roku ceny opakowań keczupu wzrosły o 13 proc. Kraft Heinz zapewnia, że deficyty w towarze będą tylko chwilowe. Według informacji przekazanej agencji informacyjnej AFP, firma wprowadziła już poprawki w swoich procesach produkcyjnych, żeby zrównoważyć popyt i podaż małych saszetek.

Heinz planuje w kwietniu otworzyć dwie nowe linie produkcyjne, co pozwoli na wyprodukowanie dodatkowych 12 miliardów opakowań ketchupu rocznie. Co więcej, firma opracowała też bezdotykowy dozownik keczupu, z którego można korzystać przy serwowaniu posiłków.

"Kryzys ketchupowy" to kolejny nietypowy skutek pandemii i wprowadzonych w związku z nią obostrzeń. Pamiętamy jeszcze, jak przed rokiem w wielu sklepach - również w Polsce - czasowo brakowało papieru toaletowego, a także niektórych produktów suchych, z odległą datą przydatności do spożycia.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także