20.10.2016/11:12

Nieskuteczny zakaz fotografowania cen

Sprawdzanie cen przez klientów jest powszechnym zjawiskiem, a w erze smartfonów z aparatami fotograficznymi i dostępem do internetu stało się banalnie proste. Niektórzy detaliści próbują się przed tym bronić, ale stoją w tej walce na przegranej pozycji.

Sklep jest miejscem publicznym, dostępnym dla wszystkich, którzy robią w nim zakupy. Właściciel może określić pewne reguły postępowania i zachowania w swoim obiekcie – takie jak np. zakaz fotografowania towaru lub cen – ale przed wprowadzaniem obostrzeń powinien zastanowić się, czy i wobec kogo przestrzeganie takiego zakazu można skutecznie wyegzekwować?

Klient ma prawo zapoznać się z ceną

Przed dokonaniem zakupu konsument ma prawo zapoznać się z produktem i jego właściwościami, do których zalicza się m.in. cena. Ponadto ceny nie można traktować jako informacji poufnej (tajemnicy przedsiębiorstwa), skoro jest ona wraz z towarem wystawiona na widok publiczny. Dlatego trudno byłoby wskazać podstawę prawną do sformułowania zakazu wykonywania zdjęć oferty sklepowej, czyli produktów i ich cen. Można wręcz uznać, że wprowadzenie takiego ograniczenia naruszałoby dobry obyczaj i stanowiłoby nieuczciwą praktykę rynkową, wypaczającą wybór konsumenta, poprzez ograniczenie mu możliwości porównania ceny i/lub innych właściwości produktu z ofertą konkurencji.

Dotychczas polskie sądy nie wypowiadały się w kwestii dopuszczalności ograniczeń w robieniu zdjęć na terenie obiektów handlowych. W tym kontekście przywołuje się co prawda wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (sygn. XVII Amc 1145/09), na mocy którego wpisano do rejestru klauzul niedozwolonych [postanowienia umowne uznane za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – red.] zakaz wykonywania zdjęć, pojawiający się w regulaminie muzeów. Sprawa dotyczyła jednak umowy zawartej pomiędzy muzeum a zwiedzającym, a zatem nieco odmiennej sytuacji. W sklepie, przed nabyciem produktu, nie dochodzi do zawarcia umowy pomiędzy sprzedawcą i odwiedzającym go potencjalnym klientem. Próbę egzekwowania zakazu fotografowania wobec konsumentów – w mojej ocenie – trzeba uznać za ryzykowną prawnie.

Nie możesz przeszkodzić w robieniu zdjęć

Co w sytuacji, kiedy sprzedawca ma podejrzenie lub wręcz pewność, że towar fotografują nie klienci, a jego konkurencja, np. pracownicy pobliskiego sklepu spożywczego? Oczywiście może sobie tego nie życzyć, ale czy może coś z tym zrobić? Do rozważenia jest np. zastrzeżenie w regulaminie sklepu zakazu robienia zdjęć towarów i cen na terenie obiektu w celach zarobkowych lub związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Taki zakaz byłby bowiem skierowany jedynie do przedsiębiorców, a nie do konsumentów.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.