26.09.2016/09:36

Niezdrowa żywność znika z czeskich szkół

20 września w Czechach weszło w życie rozporządzenie, które zakazuje sprzedaży w automatach i bufetach szkolnych niezdrowego jedzenia, które przyczynia się do otyłości – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Wraz z początkiem nowego roku szkolnego z czeskich szkół zaczęły znikać czekolady, ciastka, chipsy, napoje energetyczne i z kofeiną czy lemoniady. Kanapki nie mogą zawierać ketchupu czy dressingów.

Otyłość to duży problem wśród czeskich dzieci i młodzieży. W europejskich rankingach otyłości Czesi zajmują, po mieszkańcach Malty, drugie miejsce. Choroby związane z otyłością dotykają miliona Czechów, czyli 10 proc. społeczeństwa.

Dużym wyzwaniem jest przekonanie młodych Czechów, by jedli zdrowo. Jak stwierdził właściciel sklepiku szkolnego w Pradze, dzieci nie chcą kupować wody, soków, maślanki czy kanapek z pełnoziarnistym pieczywem. Nic dziwnego. Takich produktów wiele z nich nie widzi w swoich domach, gdzie w lodówkach wciąż królują kiełbasy, salceson i piwo – podsumowuje „Gazeta Wyborcza”.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.