06.03.2017/12:07

Nikt w Tesco nie spodziewał się zwolnień. Wydawało się, że w firmie dzieje się coraz lepiej

Tesco Polska, lider rynku e-grocery zamyka oddziały sprzedaży internetowej w sześciu miejscowościach i dwa supermarkety – w Piotrkowie Trybunalskim i Olecku. To oznacza zwolnienia grupowe. Związki zawodowe są bardzo zdziwione planami firmy.

Informacja o kolejnej w ciągu kilkunastu miesięcy „reorganizacji” biznesu Tesco w Polsce dotarła do przedstawicieli związków zawodowych – w Tesco działa ich obecnie pięć – w piątek. – Nikt się tego nie spodziewał, wydawało nam się, że w firmie dzieje się coraz lepiej. A już na pewno nikt nie zakładał, że będą likwidowane sklepy internetowe. Cały czas było słychać, że internet rozwija się bardzo dobrze, że jest rentowny – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Elżbieta Fornalczyk, szefowa związku zawodowego Sierpień 80 w Tesco.

Tymczasem z pisma wynika, że brytyjska sieć handlowa zamknie „z przyczyn ekonomicznych” aż sześć oddziałów sprzedaży internetowej: w Częstochowie (ul. Drogowców 43), Łodzi (ul. Widzewska 22), Zielonej Górze ul. Energetyków 2A), Kielcach (ul. Świętokrzyska 20), Rybniku (Żorska 2) i Opolu (Ozimska 72) Zlikwidowane zostaną też dwa supermarkety: w Piotrkowie Trybunalskim i Olecku.

- Nie wiemy, czy pracownikom tych sklepów zostaną złożone jakieś propozycje. Nie padły żadne terminy likwidacji placówek. Sądzimy, że przestaną one działać w połowie roku – mówi Iwona Mandat, przewodniczącej OPZZ Konfederacja Pracy w Tesco (trzeci pod względem liczebności związek zawodowy w Tesco, po NSSZ „Solidarność” i Sierpniu 80).

Będą też spore zmiany organizacyjne jeśli chodzi o zatrudnienie. Z pisma, które zarząd Tesco wysłał do związków zawodowych wynika, że firma całkowicie zlikwiduje stanowiska kierowników personalnych (do tej pory stanowisko takie było stworzone w każdym ze 160 hipermarketów).

– W ich miejsce mają zostać stworzone stanowiska partnerów personalnych. Taka osoba miałaby pod swoją opieką około 10 sklepów, więc zakładamy, że powstanie 16 takich stanowisk. Być może ich funkcje przejmą regionalni kierownicy personalni – zastanawia się Iwona Mandat.

Jej zdaniem dużo większym problemem, zagrażającym zarówno pracownikom, jak i klientom sklepów, jest likwidacja stanowisk pracowników monitoringu.

Jak ustaliliśmy, do tej pory w każdym z hipermarketów funkcję tę sprawowały 2-3 osoby. Iwona Mandat twierdzi, że w firmie zapadła decyzja o całkowitym przejściu na monitoring centralny. Konsultacje dotyczące zwolnień grupowych, w których wezmą udział przedstawiciele wszystkich związków, są zaplanowane na 8 marca.

– Nie wyobrażamy sobie, by zwolnienia odbywały się na gorszych zasadach niż w czerwcu 2016 roku, kiedy to ludzie dostali w sumie pensje z sześciu miesięczny plus 2500 zł odprawy – mówi Mandat.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Pirat 22.09.2018

    Najgorsza sieć handlową na Polskim rynku, to jak traktowani są pracownicy jest niedopomyslenia. Slogany Tesco, ze klient jest najważniejszy to bania luki, które chcą zatrzymać klienta, Tak naprawdę to liczy się tylko kierownik, który potrafi zwracać uwagę pracownikowi przy klientach, który przyszedł zrobić zakupy a nie wysłuchać komentarzy. Przeterminowane towary na półkach, że też Sanepid tym sie nie zainteresuje. Niech padnie to Tesco całkiem.

  • Ham 27.05.2017

    Super chciałbym żeby żadnego hipermarketu nie było

  • Xymen 07.03.2017

    Solidarność pewnie się spodziewała, że wojna pisu z handlem - podatek handlowy, zapisy o nierównym traktowaniu, straszenie karami i więzieniem, podniesienie płacy minimalnej pozostanie bez wpływu na działalność handlu, niepewność podatkowa, generalnie niestabilna sytuacja Polski, nie będą miały wpływu na handel. Tak nie może być - w takiej sytuacji każdy eliminuje to co po wprowadzonych zmianach jest niekorzystne. A to dopiero początek negatywnych skutków różnych działań PISu.

  • wfj 06.03.2017

    Jak mogła się nie spodziewać zamykania sklepów internetowych skoro zamknęli Szczawno w dolnośląskim i przynajmniej w dwóch województwach w tym czasie. Tesco od dawna chyli się ku upadkowi. Jest wystawione na sprzedaż część obejmująca Europę Wschodnią.od dawna.

  • Beengood_bee 06.03.2017

    Nikt się nie spodziewał?? Jak widać statements zarządu Tesco ( już prawie niepolskiego) są warte tyle ile papier, na którym je zapisano. Proszę kojarzyć fakty, to jest implozja Tesco Polska -pomimo buńczucznych deklaracji managmentu, to są drgawki agonalne. Odcinają chory palec, choć głową już zajęta gangreną. Wkrótce usłyszymy o sprzedaży biznesu w Polsce, którego się nikt nie spodziewał, ale pozwoli skupić się firmie na bardziej obiecujących rynkach np. Pakistanu, Ugandy albo na księżycu.
    Pozdrawiam.

  • Ola 06.03.2017

    Najgorsza sieć na rynku wreszcie powoli pada. Brak szacunku dla pracowników wychodzi bokiem

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.