08.11.2018/13:17

Nowe formaty sklepów IKEA mają plusy, ale mają też minusy [OPINIA]

IKEA testuje nowe formaty sklepów – punkty odbioru zamówień online oraz markety kompaktowe. Jarosław Frontczak, Retail Business Unit and Data Science Director w firmie PMR, opublikował w serwisie LinkedIn artykuł, w którym zawarł własną, subiektywną ocenę tych formatów, wyliczył ich zalety i wady.

W ostatnich latach IKEA otworzyła dwa nowe formaty, znacząco różne od typowych sklepów wielkoformatowych. Pierwszym formatem, są punkty odbioru zamówień internetowych (np. Opole, Rzeszów, Kalisz, Szczecin), które są bardzo tradycyjnym i prostym formatem, jedynie służącym do odbioru zamówień, bez możliwości kupienia czegokolwiek na miejscu (czego doświadczyłem w Opolu). Drugim, dużo atrakcyjniejszym i ciekawszym formatem jest sklep otworzony w galerii Blue City w Warszawie.

Jest to sklep średniego formatu, składającego się z dwóch pięter. Na pierwszym główny nacisk jest na elementy wyposażeniowe (m.in. kuchnia, tekstylia), a na drugim są aranżacje pomieszczeń i możliwość zamówienia mebli u doradców lub w kioskach oraz dodatkowo małe bistro. Poniżej kilka plusów i minusów tego najnowszego formatu:

Plusy:

- to jednak IKEA – największa marka meblowo-wyposażeniowa w Polsce, ogólnie znana i lubiana przez klientów;

- główne marki oferujące wyposażenie są w galeriach (Home&You, Eurofirany, Duka, itd.), a dodatkowo dyskonty spożywcze (Biedronka, Lidl) czy dyskonty odzieżowe (Pepco, KiK, itp.) są znacznie bliżej z ofertą wyposażeniową niż sklepy IKEA na obrzeżach miast, więc IKEA w galerii to dobry ruch;

- w galeriach nie sprzedaje się w zasadzie mebli (wyjątki, to sklepy typu DIY jak Leroy Merlin, spożywcze jak Auchan, czy Jysk), a sieci typowo meblowe upadły (np. Almi Dekor, AD Loving Home), więc koncentracja na elementach wyposażeniowych jest jak najbardziej ok;

- świetna obsługa – rozmawiałem z trzema osobami i wszystkie były bardzo pomocne;

- dużo elementów self-service – kasy samoobsługowe, kioski IKEA do zamawiania produktów z dowozem.

Minusy:

- IKEA, a jednak bez mebli – nie da się kupić krzesła czy biurka i wyjść z nim od razu do domu. Jeśli chcemy szybko kupić meble, to jednak trzeba jechać do „dużego” formatu;

- jest kilka aranżacji pomieszczeń, tylko nie wiem na ile są one potrzebne – w porównaniu do „dużych” sklepów wystawione meble, to jednak tylko mały fragment oferty. Skoro nie da się zobaczyć i porównać większości aranżacji, czy mebli, to może zamiast tego efektywniej skupić się na artykułach wyposażeniowych oraz już istniejących punktach doradczych;

- można kupić mniejsze produkty z dowozem za 15 zł, ale tylko w Warszawie. Mnie spodobał się produkt o nazwie VÄXER, który był na ekspozycji, ale nie do kupienia na miejscu. Zamówienia też nie mogłem złożyć, bo chciałem, aby dostawa była do Krakowa – czas jechać do IKEA w Krakowie;

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.