28.11.2016/12:00

Oferta wózków i koszyków sklepowych coraz bardziej różnorodna

Nic tak nie irytuje klienta jak stary, zdezelowany, brudny wózek sklepowy z zacinającymi się kółkami. Zamiast myśleć o zakupach, trzeba cały czas walczyć ze zbaczającym z pożądanego kursu rozklekotanym sprzętem. A przecież wózek czy koszyk to jedna z pierwszych rzeczy, z którymi styka się klient po wejściu do sali sprzedaży. Ich wygląd, stan i ergonomia wiele mówią o samym sklepie.

 

W ofercie producentów i dystrybutorów wózków sklepowych można znaleźć modele z koszami wykonanymi z tworzyw sztucznych czy też ekologiczne, powstałe wyłącznie z materiałów recyklingowych. Jednak, mimo pojawiających się nowości, często kuszących atrakcyjnym wzornictwem, w sklepach wciąż dominują wózki druciane, których największą zaletą jest trwałość.

O wyborze typu wózka bądź koszyka najczęściej decyduje profil sklepu. Dla marketów spożywczych przeznaczone są przede wszystkim wózki koszowe, dla budowlanych czy ogrodniczych – te z platformą: drucianą, wykonaną z tworzywa lub ze sklejki. Drugim kryterium wyboru jest wielkość danego obiektu handlowego. – Na małej powierzchni najlepiej sprawdzają się wózki o umiarkowanych gabarytach. Natomiast na dużych przestrzeniach doskonale radzą sobie wózki z koszem o znacznej pojemności, dochodzącej do 275 litrów – komentuje Marta Rumińska z firmy Damix. Ponadto, bez względu na rodzaj placówki handlowej, ważne jest oczywiście, aby zakupione wyposażenie było dobrej jakości, służyło przez lata i dawało satysfakcję zarówno właścicielom, jak i klientom.

Ostatecznie decyduje właściciel
Jak wskazuje Jola Hytkowska z firmy ABM, przeciętnie klienci kupują od 10 do 15 wózków na 200 mkw. powierzchni handlowej oraz dodatkowo koszyki, a właściciele mniejszych sklepów wybierają wyłącznie koszyki. – Firmy handlowe dysponują specjalnymi tabelami przeliczającymi liczbę wózków na metr kwadratowy powierzchni sprzedaży, ale tak naprawdę to, ile ich będzie, zależy wyłącznie od właściciela sklepu – zaznacza nasza rozmówczyni. Przeciętnie jeden wózek powinien przypadać na 3-5 mkw. sali sprzedaży sklepu o mniejszej powierzchni, a w przypadku supermarketów – na 5-7 mkw. Zapytana o nowe trendy na rynku Hytkowska wymienia trzy główne: ekologiczne materiały, włoskie wzornictwo i nowoczesna technologia. Ponadto liczą się wytrzymałość konstrukcji, niewielka waga, cicha obsługa, możliwość dowolnej, dopasowanej do rodzaju sklepu, konfiguracji akcesoriów.

Coś pomiędzy
Kilka lat temu na rynku pojawiła się oferta koszy na kółkach. Rozwiązania te wypełniły lukę pomiędzy wózkami, zwykle o dużych pojemnościach, a koszykami ręcznymi. – Klienci poszukiwali „narzędzia zakupowego”, które będzie lekkie, ale pomieści więcej zakupów niż tradycyjny koszyk, zwykle o pojemności 20-22 litrów – mówi Janusz Wolniak z firmy Reto. – Producenci koszyków zaoferowali plastikowe kosze na dwóch kółkach z wysuwanymi rączkami. To był strzał w dziesiątkę – akcentuje. Klienci zyskali wygodne rozwiązanie, które, ku zadowoleniu właścicieli sklepów, sprzyjało wzrostom sprzedaży. Całkiem niedawno na rynku pojawiła się kolejna propozycja – kosze o większej pojemności, na czterech kółkach skrętnych. Co ważne, podczas składowania zajmują tyle samo miejsca co mniejsze kosze.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.