28.01.2021/15:58

Ograniczenie kontaktu, testowanie pracowników, urządzenia sanitarne – na to będą szły pieniądze firm w 2021 roku

Zdrowie, bezpieczeństwo i zaufanie, będą jednymi z głównych czynników stymulujących zakupy w 2021 roku – wynika z raportu Deloitte „2021 retail industry outlook.

Deloitte przeprowadził wywiady z 50 dyrektorami spółek zajmujących się handlem detalicznym oraz  z  15 własnymi  ekspertami.   Celem   było podsumowanie   poprzedniego   roku   i   próba   odpowiedzenia   na   pytanie, czego możemy się spodziewać w roku 2021. Badani byli zgodni, że powrót do ożywienia gospodarczego do poziomu sprzed pandemii zajmie trochę czasu. Sześciu na dziesięciu spodziewa się ożywienia w ciągu najbliższych dwóch lat, ale aż jedna czwarta twierdzi, że stanie się to później, nawet za pięć lat.   

Jednym z najczęściej podnoszonych tematów związanych z pandemią jest przyspieszenie cyfryzacji. Pandemia spowodowała wzrost liczby interakcji cyfrowych do niespotykanego wcześniej poziomu. Większość sprzedawców detalicznych   spodziewa   się   w   2021   roku   dalszego   wzrostu   wdrożeń nowych rozwiązań. Co ciekawe, tylko trzech na dziesięciu ankietowanych dyrektorów   oceniło   swoje   organizacje   jako   dojrzałe   pod   względem zastosowanych rozwiązań cyfrowych. 

–     Cyfryzacja   dziś   nie   jest   opcją,   a   koniecznością.   Aby   firmy   mogły sprawnie   funkcjonować   w   coraz   bardziej   konkurencyjnym   środowisku, muszą postawić na dane – mówi Adam Sienkiewicz, Head of Sales z Sagra Technology,   polskiego   dostawcy   systemów   SFA   i   CRM,   wspierających sprzedaż. 

I dodaje: –  Zaawansowana analityka danych pozwala na automatyzację łańcuchów   dostaw   i     wyeliminowanie   braków   magazynowych.   A   to,   w sytuacji dynamicznych zmian popytu, który w minionym roku kształtował się   zupełnie   inaczej   niż   na   jakimkolwiek   modelu,   może   stanowić   o przewadze konkurencyjnej.  Dlaczego? Dla  klienta mającego do  wyboru sklep zaopatrzony lub niekoniecznie zaopatrzony, wybór będzie oczywisty. Zatem   jeśli   tylko   30   proc.   dyrektorów   sprzedaży   jest   zadowolonych   z technologicznej   sytuacji   swojej   firmy,   pozostałe   70   proc.   powinno rozejrzeć   się   za   odpowiednimi   rozwiązaniami   dla   swojej   organizacji  – komentuje wyniki badania Adam Sienkiewicz.

Powszechne  zakłócenia   dostaw   towarów   w  drugiej   połowie  2020   roku obnażyły   brak   efektywnych   procedur.   Detaliści   mogli   zobaczyć,   jak problematyczne   może   być   zaspokajanie   potrzeb   konsumentów   w warunkach dynamicznie zmieniającego się popytu. Połowa z badanych stwierdziła, że globalizacji w handlu nie da się dziś cofnąć. Jedna czwarta z nich   chce   przenieść  do   kraju   część   produkcji   swoich   dostawców,   aby uniknąć ryzyka braku zapasów i opóźnień w dostawach.

Detaliści   rozumieją   potrzebę   szybszego   reagowania   na   potrzeby konsumentów i zdają sobie sprawę ze znaczenia większej odporności i elastyczności. Nic więc dziwnego,   że   ośmiu   z   dziesięciu planuje umiarkowane lub duże inwestycje w łańcuchy dostaw w 2021 roku.

Jesień i zima przyniosły wzrost liczby przypadków COVID-19, a wraz z nim wzrost niepokoju. W ankiecie przeprowadzonej przez Deloitte jesienią, 56% konsumentów obawiało się zakupów w sklepach. Dla handlowców oznaczato nic innego, jak potrzebę zapewnienia kupującym bezpieczeństwa. Z badania wynika, że zarówno zdrowie i bezpieczeństwo, jak i zaufanie, będą jednymi z głównych czynników stymulujących zakupy w2021 roku.

Większość przebadanych  kierowników  planuje  dokonać  umiarkowanych lub dużych inwestycji w ulepszenia związane z bezpieczeństwem. Trzy czwarte z nich planuje nakłady na urządzenia sanitarne i rozwiązania ograniczające bezpośrednie   kontakty,   a   jedna   trzecia   planuje zainwestować w testowanie pracowników.

Jeszcze przed 2020 rokiem branża detaliczna znajdowała się w trudnej sytuacji,   z   długami,   powolną   rotacją   aktywów,   rosnącymi   kosztami sprzedaży   i   administracji,   kurczącymi   się   marżami   i zwiększoną konkurencją. COVID-19   spotęgował   wiele   z   tych   problemów,   a przechodzenie konsumentów do internetu powodowało jeszcze większe ograniczenia marży. 

– Firmy, które zawczasu nie zainwestowały w rozwiązania IT umożliwiające automatyzację przynajmniej części procesów, podczas pandemii były w znacznie   trudniejszej   sytuacji   niż   te,   które   mimo ograniczeń   działały właściwie tak samo – tłumaczy ekspert z Sagra Technology.   – Potrzebę rozwiązań   wspierających   sprzedaż,   łańcuch   dostaw   czy   nawet usprawniających wymianę informacji wewnątrz firmy widzimy u klientów. Coraz więcej z nich jest przekonanych, że technologie pozwalają im na większą   elastyczność,   szczególnie   w   szybko   zmieniającej   się rzeczywistości – dodaje Adam Sienkiewicz.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także