11.02.2020/14:02

Opłaty od napojów i od małpek niejasne. Przedsiębiorcy będą mieli problem z interpretacją przepisów

Projekt ustawy wprowadzającej już od kwietnia dwie nowe opłaty - od napojów i od alkoholi w tzw. małpkach - jest niejasny i wprowadzi gigantyczny bałagan na rynku. Problem dotknie producentów, dystrybutorów, importerów, detalistów, którym grozić będą kary za niestosowanie się do niezrozumiałych przepisów - przekonuje Polska Izba Handlu.

- Nie można robić ustawy, której nie da się wdrożyć - przekonywał we wtorek podczas konferencji prasowej Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny PIH. - To będzie martwe prawo, za które przedsiębiorcy będą jednak ponosili odpowiedzialność. Jeżeli już musi (ta ustawa - red.) być, to zróbmy ją tak, żeby miała sens - zaapelował Ptaszyński.

Polska Izba Handlu wystosowała w minionym tygodniu list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym zaapelowała o dodatkowe konsultacje społeczne i o uwzględnienie uwag zgłaszanych przez przedsiębiorców podczas nadchodzącego procesu legislacyjnego w parlamencie. Drugi postulat dotyczy przełożenia wejścia w życie projektowanych przepisów na 1 stycznia 2021 r., tak aby biznes miał wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do nowych obowiązków.

PIH zwraca uwagę, że w aktualnej wersji projektu ustawy, czyli tej złożonej w Sejmie (to już piąta wersja projektu), pojawiają się istotne problemy definicyjne oraz niejasności w kwestii naliczania opłat dot. napojów słodzonych oraz alkoholowych w małych pojemnościach. Wiąże się to z ryzykiem nieszczelności proponowanych przepisów, a zarazem "tworzy nowe, skomplikowane zobowiązania zamiast wykorzystywać istniejące mechanizmy".

- Przepisy (projektu ustawy - red.) rodzą wątpliwości co do tego, kto i kiedy ponosi wyznaczane opłaty. Przykładowo, w przypadku „małpek” posłużono się niezdefiniowanym pojęciem "zaopatrywania", które stwarza problem w zakresie ustalenia momentu powstania obowiązku zapłaty od kupionej partii produktów. W przypadku napojów słodzonych nie ma możliwości jednoznacznego ustalenia, co jest "dodatkiem" do napoju słodzonego. Te i inne nieścisłości sprawiają, że regulacje zawarte w projekcie ustawy są niewykonalne, co bezpośrednio wpłynie na ściągalność opłaty i szczelność całego systemu - uważa PIH.

Przedstawiciele izby podczas konferencji prasowej zaapelowali o znaczne wydłużenie prac nad ustawą. - Postulujemy odsunięcie wejścia w życie zapisów projektu ustawy co najmniej do 1 stycznia 2021 roku. Rok kalendarzowy to bowiem naturalny cykl rozliczeń oraz realizacji obowiązków sprawozdawczych i informacyjnych dla branży handlowej. Dzięki uwzględnieniu vacatio legis, przedsiębiorcy zyskają czas niezbędny do dostosowania prowadzonej działalności do nowych regulacji. Podkreślamy, że szczególnie najmniejsi polscy przedsiębiorcy będą mieli trudność z wdrożeniem nowych obowiązków oraz przystosowaniem się do prawidłowego naliczenia opłat. Tak szybkie wprowadzanie tak daleko idących przepisów stoi w sprzeczności z Konstytucją Biznesu – podkreśla Waldemar Nowakowski, prezes PIH.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.