26.06.2018/14:01

Oszustowi grozi 8 lat, bo zapomniał o … zakazie handlu w niedziele

Mężczyzna zgłosił kradzież auta z parkingu przed galerią handlową, gdzie rzekomo robił zakupy. Grozi mu do 8 lat więzienia, ponieważ jako datę kradzieży podał niedzielę z zakazem handlu. Sprawę opisują policjanci z komendy Warszawa-Śródmieście.

Właściciel BMW serii 3, który nie mógł sprzedaż swojego auta, postanowił pozbyć się kłopotu, organizując z pomocą znajomego „ustawkę” i zgłaszając kradzież pojazdu. 49-latek przyjechał do Warszawy, gdzie na policji zgłosił kradzież swojego samochodu. Utrzymywał, że przyjechał do stolicy na zakupy, a auto pozostawił na parkingu podziemnym jednego z centrów handlowych. Jak stwierdził, kiedy wrócił do samochodu po kilku godzinach, pojazdu już nie było. Problem w tym, że była to akurat niedziela wolna od handlu, a co za tym idzie galeria była nieczynna.

Sprawą rzekomej kradzieży zajęli się więc policjanci ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu. Funkcjonariusze od początku bardzo sceptycznie podeszli do tego, co zeznał mężczyzna gdyż to, co mówił nie było spójne. Kolejne wyjaśnienia i opis tego, co się stało, wzbudziło u policjantów jeszcze więcej podejrzeń, co do jego prawdomówności. 49-latek w świetle przedstawionych mu dowodów winy przyznał się do tego, że kłamał w sprawie kradzieży swojego bmw.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za to, co zrobił grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: policja.waw.pl

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.