18.06.2020/11:30

Pandemia wciąż silnie wpływa na zachowania zakupowe Polaków [RAPORT]

W czasie pandemii za lokalne produkty Polacy są gotowi zapłacić więcej. Strach przed koronawirusem sprawia, że 40 proc. z nas wciąż robi zakupy na zapas i ponad bieżące potrzeby. Mimo złagodzenia przez rząd restrykcji spowodowanych epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, polscy konsumenci nie wrócili do swoich zakupowych przyzwyczajeń sprzed paru miesięcy – to niektóre z wniosków z raportu „Global State of the Consumer Tracker” firmy doradczej Deloitte.

Z badania wynika, że tym, co najbardziej determinuje decyzje zakupowe konsumentów są obawy o zdrowie rodziny. Aż trzy czwarte Polaków wciąż obawia się o bezpieczeństwo swoich bliskich. To najwyższy wskaźnik w Europie. Większy niepokój wykazują pod tym względem jedynie Indie (80 proc.), Meksyk (81 proc.) i Chiny (86 proc.).

– Choć poziom troski o bezpieczeństwo bliskich nadal kształtuje się na wysokim poziomie, wyraźnie widać, że wraz z otwieraniem się kolejnych rynków i w odniesieniu do poprzedniej edycji badania konsumenci czują się coraz mniej zagrożeni wychodząc z domu. Zanim jednak powrócimy do stanu sprzed pandemii minie jeszcze wiele czasu, dlatego badanie „Global State of the Consumer Tracker” będziemy powtarzali co dwa tygodnie. Taka regularność pomoże sprzedawcom poznać poziom lęku konsumentów i spróbować mu zaradzić – mówi Michał Pieprzny, Lider branży Consumer w Polsce, Partner Deloitte. Najmniejsze obawy Polacy mają w związku z uregulowaniem nadchodzących płatności. To problem jedynie dla 33 proc. ankietowanych. Podobny lęk ma jedynie 13 proc. mieszkańców Japonii i Holandii i aż 56 proc. mieszkańców Meksyku.

Ryzyko utraty pracy to kwestia, która niepokoi aż 52 proc. Polaków. Podobny poziom obaw wykazują Hiszpanie (55 proc.). Znacznie mniej o swoje życie zawodowe martwią się Włosi (37 proc.) oraz Niemcy (26 proc.).

Na tle innych krajów Polacy czują się na tyle bezpiecznie, by pójść do restauracji czy baru. Odpowiedziało tak 35 proc. zapytanych przez Deloitte. Większy komfort pod tym względem odczuwają jedynie mieszkańcy Australii (41 proc.). Nad Wisłą zdecydowanie częściej takiej odpowiedzi udzielali młodzi ludzie wieku 18-34 lata (47 proc.) niż starsi, w wieku 35-54 lata (37 proc.) czy 55 i więcej (25 proc.). Spędzania czasu w restauracjach czy barach najbardziej obawiają się mieszkańcy Korei Południowej, tylko 12 proc. z nich czuje się bezpiecznie w takich miejscach.

W związku z epidemią niemal tyle samo Polaków ma obawy przed wizytą u fryzjera, kosmetyczki czy lekarza (40 proc.) i czuje się w takich kontaktach bezpiecznie (38 proc.). Podobnie Włosi (38 proc.). Nieco bezpieczniej w takich sytuacjach czują się Polki (41 proc.) niż Polacy (36 proc.).

– O ile bezpośrednie, indywidualne kontakty nie budzą już dużego lęku, o tyle ponad połowa z nas obawia się wzięcia udziału w masowym wydarzeniu, jak koncert czy na przykład mecz. Im młodsi respondenci tym mniejsze obawy. Prawie jedna trzecia z nich w wieku 18-34 lata nie boi się wziąć udziału w zbiorowym wydarzeniu. Podobnie odpowiedziało tylko 14 proc. ankietowanych w wieku 50+ – mówi Natalia Załęcka, CMO Advisory Leader, Deloitte.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.