17.06.2020/09:04

Pandemia zmieniła zwyczaje Polaków. Mniej wyjść do dużych sklepów i spontanicznych zakupów

Aż trzy czwarte Polaków (75 proc.) twierdzi, że ograniczyło w ostatnim czasie swoje wydatki na zakupy non-food – wynika z najnowszego badania ARC Rynek i Opinia. Zarazem aż 47 proc. naszych rodaków przyznaje, że częściej niż w przeszłości decyduje się na zakupy internetowe.

Co trzeci Polak (32 proc.) twierdzi, że bardzo ograniczył wydatki na artykuły inne niż spożywcze, czyli np. na ubrania, wyposażenie wnętrz, zaś 43 proc. z nas trochę ograniczyło. Główna przyczyna to obawa o dochody (49 proc.). Jednocześnie aż co trzeci badany (30 proc.) uznał, że w trakcie pandemii uświadomił sobie, jak dużo rzeczy posiada i uznał, że nie są mu potrzebne kolejne. Co piąty badany (19 proc.) przyznaje, że ogranicza wyjścia do galerii handlowych i dużych sklepów ze względu na ryzyko zakażenia.

Z czego Polacy rezygnują w pierwszej kolejności? Z wyjść do restauracji (81 proc.), do galerii handlowych i dużych sklepów (79 proc.), z długich pobytów w galeriach (76 proc.) oraz z przypadkowych zakupów (72 proc.).

Z kolei jedna trzecia badanych częściej niż przed pandemią zamawia jedzenie z dowozem (34 proc.), co pokazuje, że nie chcemy rezygnować z potraw przygotowywanych przez restauracje, ale wybieramy bardziej bezpieczną opcję.

Jednocześnie duża część Polaków (47 proc.) przyznaje, że częściej niż przed pandemią decyduje się na zakupy online. Nie dziwi najwyższy odsetek wśród osób młodych (56 proc.), jednak warto zauważyć spory wzrost w najstarszej badanej grupie wiekowej (45-65 lat) – 43 proc. przedstawicieli tej grupy deklaruje częstsze dokonywanie zakupów online.

- Wyniki naszego badania pokazują, że Polacy są obecnie mniej skłonni wydawać pieniądze na produkty inne niż spożywcze. Pierwszy zasadniczy powód to obawa związana z niepewnością związaną z dochodami. Do tego dochodzi czynnik, który nie jest tak oczywisty, a mianowicie czas spędzony w domu spowodował przewartościowanie podejścia do kupowania i wiele osób zaobserwowało, jak dużo rzeczy posiada i jak mało z nich w pełni wykorzystuje komentuje dr nauk ekonomicznych Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

I dodaje: - Pojawiła się refleksja, że być może nie mają potrzeby gromadzenia większej ilości rzeczy. Oczywiście, zgodnie z danymi rynkowymi, wzrosła sprzedaż elektroniki, co wydaje się naturalne, gdyż nagle wielu Polaków musiało sobie lub swoim domownikom zorganizować miejsce pracy, zaopatrzyć się w laptopy, być może nośniki pamięci czy w skanery. Wyraźnie widać również tendencję dokonywania zakupów online. Z pewnością wygoda i bezpieczeństwo tutaj wygrały i osoby, które dotychczas okazjonalnie dokonywały takich zakupów lub w ogóle nie dokonywały, częściej się na nie decydowały, co nie oznacza, że w ogóle kupowały więcej niż dotychczas, zmieniły jedynie miejsce dokonywania zakupów.

Badanie przeprowadzone zostało w dniach 3-10 czerwca na próbie 1066 Polaków i Polek, reprezentatywnej ze względu na płeć, wiek, wykształcenie, region zamieszkania i wielkość miejscowości.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.